Strona główna » Informacje » Biznes
PGNiG sceptyczne

Polskie skały gazowym eldorado

Autor: bwa, kan; Źródło: IAR, Nasz Dziennik
  • A
  • A
  • A
08:54
11.12.2009
Czy eksploatacja gazu ze skał łupkowych mogłaby pomóc polskiej gospodarce? PGNiG uważa, że nie i woli kupować gaz w Rosji. Odmiennego zdania są Amerykanie, którzy agresywnie wchodzą na nasz rynek wydobywczy. Jak szacują w polskich złożach łupkowych na które dostali koncesje, może być nawet 1,4 bln m sześć. surowca. Tymczasem PGNiG rodzimymi pokładami zainteresowane nie jest, mimo że wydobycie gazu jest dużo tańsze niż jego import.
Polacy nie doceniają własnych zasobów gazu. Wolą go kupować – drożej
Polacy nie doceniają własnych zasobów gazu. Wolą go kupować – drożej (fot. arch.)
Od 1996 r., resort środowiska udzielił pięciu zagranicznym firmom licencji na prowadzenie poszukiwań błękitnego paliwa w złożach łupkowych. Ostatnio do tego grona dołączyły dwie firmy: ConocoPhilips i Marathon Oil z Houston – trzecia i czwarta pod względem wielkości spółka w Stanach Zjednoczonych. Po znalezieniu surowca firmy muszą jeszcze wykupić koncesję na jego eksploatację – pisze „ND".

Nikt dokładnie nie wie, ile gazu uda się wycisnąć z czarnych łupków, ale skały tego typu występują na całej kuli ziemskiej, aczkolwiek nigdzie jeszcze poza Stanami Zjednoczonymi nie są wykorzystywane na skalę przemysłową. W USA zaś szybko rośnie wydobycie gazu łupkowego – w 1996 r. było to 8,5 mld m sześc., w 2006 r. już prawie trzykrotnie więcej. W 2007 r. ukończono tam 4185 nowych otworów, znacznie droższych od konwencjonalnych, ale – jak sądzą specjaliści – potrafiących dostarczać stałe ilości gazu nawet przez 30 lat. Inwestycje w pozyskiwanie gazu ze skał łupkowych w 2008 r. przyczyniły się do ponad trzykrotnego spadku cen gazu w Stanach Zjednoczonych w 2009 roku.

Szacuje się, że pokładach łupkowych może znajdować się nawet 1,4 bln m sześc. gazu ziemnego. Wartość rynkowa takiej ilości surowca wynosi ponad 240 mld USD. – Poszukujemy w wielu krajach w Europie i Azji, jednak Polska wskoczyła na szczyt naszej listy – przyznaje David Roberts z Marathon Oil. – W ciągu dwóch, trzech lat powinniśmy już dosyć dokładnie wiedzieć, ile gazu łupkowego mamy w Polsce i jaka jego część jest możliwa do wydobycia – dodaje.

PGNiG nie jest zainteresowane pokładami ze względu na skomplikowaną technologię pozyskiwania surowca. Eksperci są zdania, ze PGNiG woli kupić błękitne paliwo do Rosjan i sprzedać z zyskiem, niż zainwestować w jego wydobycie w kraju, mimo że wydobycie jest gazu jest dużo tańsze niż jego import.

Wprawdzie PGNiG planuje udział w poszukiwaniach gazu w skałach łupkowych wraz z Marathon Oil i Chevronem, jednak podchodzi do tego przedsięwzięcia sceptycznie. Piotr Gliniak, szef Departamentu Poszukiwania i Eksploatacji Złóż w PGNiG, zaznaczył, że formacje łupkowe w Polsce mogą mieć zbyt dużo wody, aby użyć technik stosowanych z powodzeniem w USA. – Wydaje mi się w tym momencie, że zagraniczne spółki zbyt optymistycznie oceniają to, co może być znalezione w Polsce – mówi Piotr Gliniak.

Amerykanie jednak nie rezygnują. Od kilku lat maja też koncesję na poszukiwanie gazu w okolicach Kutna. Zasobność złoża szacuje się na 500 mld m sześc. Surowca. Jego powierzchnia to 113,6 tys. ha. Polskie czarne łupki zalegają na głębokościach od 500 do 4 tys. m w kilku tzw. basenach sedymentacyjnych. Najbardziej obiecująca jest strefa ciągnąca się skośnym pasem przez Polskę, od środkowego Pomorza po Lubelszczyznę, oraz obszar leżący na przedpolu Sudetów.
Polecamy
 
 
Zobacz inne serwisy tvp.pl: