W sumie zeszłoroczna produkcja samochodów wyniosła 13,4 mln sztuk - wynika z danych europejskiej federacji producentów samochodów ACEA. Oznacza to, że spadła o 17,3 proc. w porównaniu z poprzednim rokiem i była o 23 proc. niższa niż w 2007 r., czyli przed wybuchem kryzysu gospodarczego. Odnosi się to jednak tylko do zakładów w Europie Zachodniej; produkcja w Polsce, Czechach, na Węgrzech, w Rumunii, na Słowacji i w Słowenii utrzymuje się na niezmienionym poziomie od trzech lat.
Mimo spadku produkcji krajowej o 13,8 proc. największym producentem pozostają Niemcy (5,2 mln aut). Druga jest Hiszpania, gdyż Francja, gdzie produkcja została ograniczona o 20 proc., spadła na trzecią pozycję. Polska, z roczną produkcją ponad 879 tys. aut, jest na szóstym miejscu w UE.
Jednocześnie sprzedaż europejskich samochodów spadła w 2009 r. o 1,3 proc. W sumie zarejestrowano 14,1 mln samochodów osobowych, przy czym wyraźnie
zwiększył się udział najmniejszych aut, które są najtańsze, a jednocześnie
najbardziej przyjazne środowisku. 25 proc. rynku należy już do samochodów
emitujących poniżej 120 g CO2/km, na które popyt wzrósł o ponad połowę. Z
kolei z ponad połowy do 46 proc. zmniejszył się udział samochodów z silnikiem Diesla.
Zdaniem ACEA, prognozy na rok 2010 nie są optymistyczne, gdyż gospodarka
wciąż nie podniosła się po kryzysie. Dlatego producenci spodziewają się, że
sprzedaż samochodów osobowych nadal będzie spadać, a liczba rejestrowanych
nowych aut ciężarowych utrzyma się w najlepszym przypadku na tym samym
poziomie, po spadku o 32 proc. w 2009 r.
Przemysł motoryzacyjny zatrudnia w UE bezpośrednio 2,2 mln pracowników,
pośrednio zaś związanych z nim jest dodatkowych 9,8 mln ludzi.
ACEA zrzesza głównych producentów europejskich, takich jak BMW, Daimler,
Fiat, Ford Europe, General Motors Europe, Jaguar-Land Rover, MAN, Porsche,
PSA-Peugeot Citroen, Renault, Scania, Toyota Europe, Volkswagen i Volvo.