Tropieniem oszustw internetowych zajmuje się Internet Crime Complaint Center
w Kalifornii, w którym agenci FBI współpracują z prywatnym ośrodkiem ds.
walki z przestępczością finansową.
Centrum ostrzega, że oszuści używają coraz bardziej wyrafinowanych metod, w
pełni korzystając z anonimowości poruszania się w sieci. Wzrost ogólnej
kwoty, na jaką udało się im naciągnąć naiwnych, wynika też ze zwiększania się
zasięgu internetu, z którego korzysta coraz więcej osób.
Najwięcej oszustw notuje się w Kalifornii. Najczęściej polegają one na
niedostarczaniu towarów, które klienci zamówili w sieci i za nie zapłacili,
albo ściąganiu zaliczek za nieistniejące towary lub usługi.
W ub.r. wiele osób padło ofiarą oszustwa-szantażu, gdzie wysyłający e-maile
przedstawiali się jako płatni zabójcy, którym zlecono zamordowanie adresata.
Wymuszali w ten sposób wielotysięczne opłaty, grożąc ich zabiciem. Wiele tych
e-maili wysłano z Afryki Zachodniej.
Przestępcy posługują się też wirusami, dzięki którym uzyskują wgląd do haseł
i numerów rachunków bankowych ofiar. Wirusy takie, wysyłane w załącznikach,
pozwalają złodziejom wykradać pieniądze z tych rachunków.
Centrum w Kalifornii radzi instalować w komputerach aktualne zabezpieczenia
(firewalls), korzystać tylko z renomowanych portali sprzedaży internetowej i
nie odpowiadać na e-maile nie wiadomego pochodzenia.
Tradycyjne oszustwa tracą popularność
Według brytyjskich danych stowarzyszenia emitentów kart
kredytowych, w 2009 r. dokonano fałszerstw kart na łączną sumę 440 mln funtów, o 28 proc. mniej niż w 2008 r. To pierwszy spadek od trzech lat.
Mniej było m.in. przypadków przechwytywania kart bankowych wraz z
identyfikatorem oraz malwersacji polegających na wyłudzeniu towarów przy
transakcji telefonicznej z użyciem cudzej karty.
Te same względy, które skłaniają ludzi do korzystania z bankowości w
internecie: wygoda i łatwość, szybkość oraz dostępność przez całą dobę,
przyciągają również malwersantów. Przestępczość polegająca na wyłudzaniu, bądź przechwytywaniu danych osobowych użytkowników bankowości internetowej, w analogicznym okresie wzrosła o 14 proc., sięgając sumy 59,7 mln funtów.
Internetowi oszuści próbują nakłonić
niczego nie przeczuwających internautów do wpisania ich danych osobowych na
fikcyjny portal podszywający się pod bank lub instytucję finansową. Inną
metodą jest przesłanie spamu zawierającego oprogramowanie do przechwytywania
danych.