Po zamachu w Krakowie. Od północy w niedzielę rozpoczęła się dwudniowa żałoba narodowa ogłoszona po strzelaninie w Krakowie, w której zginęło sześć osób, a 16, w tym zamachowiec, zostało rannych. Rozporządzenie prezydenta Karola Nawrockiego w sprawie wprowadzenia w kraju żałoby narodowej zostało opublikowane w Dzienniku Ustaw w sobotę późnym wieczorem.W czasie trwania żałoby narodowej flagi państwowe opuszczone będą do połowy masztu. Serwisy internetowe umieszczają kiry przy logotypach, zmieniają kolory na stonowane, stacje radiowe i telewizyjne zmieniają ramówki. Odwoływane są imprezy rozrywkowe. Żałoba potrwa do poniedziałku.Podstawą prawną wprowadzenia żałoby narodowej jest ustawa o godle, barwach i hymnie Rzeczypospolitej Polskiej oraz o pieczęciach państwowych. Zgodnie z nią żałobę narodową może wprowadzić prezydent w drodze rozporządzenia. Rozporządzenie wymaga kontrasygnaty premiera, jest ono ogłaszane w Dzienniku Ustaw.6 ofiar śmiertelnych, kolejne 3 ciała w domu zamachowcaW sobotę po godz. 15 zamaskowany 24-latek wjechał samochodem na Rynek Główny w Krakowie i otworzył ogień do przechodniów. Następnie uciekał przed policją. Na skrzyżowaniu z ul. Dietla zderzył się z innym samochodem, po czym wysiadł z pojazdu i strzelał do funkcjonariuszy.Policjanci odpowiedzieli ogniem, postrzelili napastnika i go obezwładnili. Mężczyzna został przewieziony do jednego z krakowskich szpitali. Według informacji przekazanych przez Komendanta Głównego Policji gen. insp. Marka Boronia do wymiany ognia doszło po trzech minutach od zgłoszenia. W interwencji uczestniczyło 30 załóg policyjnych.W wyniku strzelaniny zginęło sześć osób, a 16 zostało rannych, wliczając sprawcę. Wśród poszkodowanych są dwaj policjanci. Jeden z funkcjonariuszy odniósł trzy rany postrzałowe, a jego stan określono jako bardzo ciężki.Według ustaleń policji napastnik był 24-letnim obywatelem Polski, mieszkańcem Ostrowca Świętokrzyskiego. Miał pozwolenie na broń, nie był karany ani wcześniej notowany. W jego samochodzie funkcjonariusze znaleźli liczne egzemplarze broni i amunicję.Prezydent Krakowa Łukasz Gibała ogłosił w mieście żałobę do 11 listopada. Prezydent podpisał już zarządzenie w tej sprawie. Metropolita krakowski, kardynał Grzegorz Ryś, zapowiedział na niedzielę na godzinę 16:00 specjalną mszę świętą w Bazylice Mariackiej.Polska znów pogrążona w żałobieW okresie III RP żałoba narodowa była wprowadzana wiele razy. Żałobę narodową ogłoszono m.in. w związku z powodzią z lipca 1997 roku, która dotknęła południową Polskę. 18 lipca 1997 roku był dniem, w którym uczczono jej 56 ofiar.Wprowadzono ją także w dniach 12-14 września 2001 – po zamachach na World Trade Center oraz na znak solidarności z ofiarami zamachów terrorystycznych w Madrycie w 2004 r.W dniach 3-8 kwietnia 2005 miała miejsce żałoba narodowa po śmierci papieża Jana Pawła II.Ponad tydzień trwała żałoba narodowa po śmierci prezydenta Lecha Kaczyńskiego, jego małżonki Marii i 94 innych osób, w tym przedstawicieli parlamentu, urzędów państwowych, wojska, którzy zginęli w katastrofie smoleńskiej 10 kwietnia 2010 r. Ogłaszano żałobę narodową także m.in. po katastrofie samolotu CASA pod Mirosławcem, w której zginęło 20 osób, oraz katastrofie kolejowej pod Szczekocinami.W ten sam sposób oddano cześć zmarłym b. premierom, m.in. Tadeuszowi Mazowieckiemu (zm. w 2013 r.) i Janowi Olszewskiemu (zm. w 2019 r.)Dniem żałoby narodowej ogłoszono także dzień pogrzebu prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza, który zmarł po tym, jak został zaatakowany nożem podczas finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, a także dzień pogrzebu papieża Franciszka.Czytaj więcej: Sprawca masakry w Krakowie mógł wcześniej zabić swoich bliskich