Sprawę bada prokuratura. Rodzina ma poważne zastrzeżenia do sposobu sprawowania opieki nad pacjentką, szczególnie jej nawadniania.– Zdecydowano o umieszczeniu mamy w takim, ładnie mówiąc, w pokoju izolacyjnym, a tak naprawdę było to pomieszczenie zaadaptowane, najprawdopodobniej, z jakiegoś magazynu – opowiadał w programie „Reporterzy” pan Artur, syn pani Marii.Mężczyzna jeszcze za życia matki bezskutecznie próbował interweniować w szpitalu i instytucjach nadzorujących. Dlaczego ciężko chora pacjentka spędziła niemal dwie doby na SOR-ze? Twierdzenia placówki nie przekonują bliskich pani Marii. Czy przekonają śledczych?Czytaj także: „Reporterzy”. Lekarz wyręczył się sztuczną inteligencją? Skandal w szpitalu