„Nadszedł czas”. Prezydent Donald Trump oświadczył, że rozważa kolejną operację przeciwko Iranowi, po miesiącach ataków na statki w cieśninie Ormuz i wobec impasu w wypracowaniu długoterminowego zawieszenia broni. Zagroził też reżimowi na Kubie. Marco Rubio napisał na platformie X, że „nadszedł czas”, aby ci, którzy chcą „wprowadzić pozytywne zmiany” na Kubie, podjęli działania. „Rozczarowanie niespełnionymi obietnicami, korupcja i uprzywilejowane życie nielicznych – skorzystaj z tej okazji, aby dokonać pożądanej zmiany poprzez dyskretną współpracę z CIA” – zaapelował sekretarz stanu, posiadający kubańskie korzenie.Wątek Kuby pojawił się w kontekście kampanii wyborczej w USA. Rubio zamieścił wpis po wiecu Donalda Trumpa w Fort Myers na Florydzie, będącej największym skupiskiem kubańskich imigrantów. Prezydent obiecał, że „zajmie się Kubą w drodze powrotnej z Iranu” i zasugerował możliwość interwencji zbrojnej.– Kiedy wrócimy z Iranu, te piękne statki przepłyną obok Kuby (…) Potem wyślemy Marco Rubio, aby dokończył dzieło – przekonywał Trump. Dotąd nie wykluczał użycia siły, by doprowadzić do zmiany reżimu na Kubie, choć wielokrotnie zapewniał, że użycie jej nie będzie potrzebne.Presja Trumpa na KubęW styczniu prezydent zwiększył presję na Kubę, ogłaszając blokadę ropy naftowej do tego kraju po operacji wojskowej w Wenezueli, podczas której obalono i wywieziono dyktatora tego kraju Nicolasa Maduro. „Przez wiele lat Kuba żyła z ogromnych ilości ropy naftowej i pieniędzy z Wenezueli” – pisał Trump w poście zamieszczonym wówczas na swoim koncie Truth Social.„Nie będzie już ropy ani pieniędzy dla Kuby – zero!” – kontynuował. „Zdecydowanie sugeruję, żeby zawarli umowę, zanim będzie za późno” – zagroził. Już we wrześniu w rozmowie z dziennikarzami wyraził przekonanie, że uda mu się dojść do porozumienia z Hawaną. – Powiedziałbym, że Kuba i my zawrzemy porozumienie. Nie sądzę, żebyśmy potrzebowali wojska – ocenił.Centralna Agencja Wywiadowcza udostępniła wskazówki Kubańczykom, którzy chcą współpracować z agencją, radząc im, aby nie korzystali z urządzeń ani połączeń internetowych powiązanych z ich tożsamością lub miejscem pracy.CIA zasugerowała również, by „usuwali wszelkie oprogramowanie, aplikacje i programy z urządzenia, którego używają do kontaktowania się z nami”. Chętni powinni się skontaktować, podając swoją lokalizację, stanowisko oraz „rodzaj lub poziom dostępu do informacji, które mogą nas zainteresować”.CIA próbowała obalać reżim CastroAgencja ma długą historię operacji przeciwko komunistycznym władzom w Hawanie. Agencja nadzorowała nieudaną inwazję kubańskich dysydentów w Zatoce Świń w 1961 roku, prowadziła też kampanię sabotażu i wspierania podziemia, a także wielokrotne zamachy na Fidela Castro. Były między innymi plany pozbawienia kubańskiego przywódcy charakterystycznego zarostu.W maju bieżącego roku do Hawany przyleciała delegacja wysokich rangą funkcjonariuszy CIA z dyrektorem Johnem Ratcliffe'em na czele, a agencja wezwała władze wyspy do „fundamentalnych zmian”.W sierpniu dziennik „New York Times” ujawnił, że CIA potajemnie powołała nową grupę zadaniową ds. Kuby w celu wywierania presji na rząd w Hawanie, aby przeprowadził żądane przez Waszyngton reformy.Czytaj także: Jest ich tyle, że trudno przejechać ulicami. Kuba tonie w śmieciach