„Reakcje są mieszane”. Brytyjski rząd zwrócił się do obywateli Zjednoczonego Królestwa z apelem o gromadzenie zapasów wody pitnej, żywności i artykułów pierwszej potrzeby na trzy doby. Kampania „be ready” ma przygotować kraj na ekstremalną pogodę, cyberataki i zagrożenia ze strony wrogich państw – w tym Rosji. – Reakcje Brytyjczyków są mieszane. Jedni mówią, że to rozsądne przygotowania na sytuację kryzysową, są też pytania o to, czy rząd nie straszy obywateli wojną. Minister obrony odpowiada stanowczo: trzeba być czujnym, ale nie przestraszonym – informacji o nadchodzącym ataku nie ma – relacjonuje korespondent Telewizji Polskiej w Londynie Artur Kieruzal. CZYTAJ TAKŻE: „Poradnik bezpieczeństwa” w pigułce. Instrukcja na wypadek kryzysuDziennikarz wskazuje na listę zagrożeń, które mogą sparaliżować normalne życie mieszkańców Wysp i dlatego ruszyła kampania „Be ready” (bądź gotów). Brytyjski rząd wskazuje jak się przygotować na kryzysyKażde gospodarstwo domowe powinno mieć zapasy pozwalające na samodzielne przetrwanie 72 godzin. Na jedną osobę to minimum 9 litrów wody pitnej, do tego jedzenie, które można przechowywać. Rząd zaleca latarkę, zapas baterii, apteczkę, koc, powerbank, radio na baterie lub korbkę.– W świecie płatności telefonami i kartami trzeba mieć niewielki zapas gotówki. Podczas poważnej awarii prądu, bo podczas awarii prądu lub cyberataku terminale nie będą po prostu działać. Rząd podkreśla: Nie chodzi o robienie panicznych zakupów, zapasy można kompletować stopniowo i nie chodzi wyłącznie o wojnę, ale to może być także powódź, potężna wichura, długotrwały blackout, który może sparaliżować linie energetyczne, czy cybernetyczny atak – podkreśla dziennikarz.Jak dodaje, przekaz do Brytyjczyków jest prosty – przez pierwsze trzy doby muszą radzić sobie sami, bo nie wszędzie państwo jest im w stanie przyjść z pomocą.