„To niesprawiedliwe”. Rosja przeprowadziła atak balistyczny na Kijów, którego celem była infrastruktura energetyczna ukraińskiej stolicy. Jak poinformował prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski, rosyjski pocisk trafił w elektrociepłownię CHP-4. Uszkodzony został również budynek mieszkalny, w którym wybuchł pożar. Ukraiński przywódca ponownie zwrócił uwagę na brak wcześniejszych informacji od partnerów o wystrzeleniu rosyjskich rakiet. O nocnym ataku rosyjskich sił poinformował Wołodymyr Zełenski we wpisie opublikowanym w komunikatorze Telegram. Prezydent Ukrainy podkreślił, że uderzenie wymierzone było przede wszystkim w sektor energetyczny, a jego skutki dotknęły również ludność cywilną.– Rosyjski atak rakietami balistycznymi na Kijów. Ponownie bez ostrzeżenia od partnerów. Głównym celem był sektor energetyczny, a konkretnie elektrociepłownia nr 4. Niestety, doszło do trafienia – przekazał.Jak dodał, uszkodzony został także budynek mieszkalny. Na miejscu trwały działania ratowników związane z gaszeniem pożaru.Zełenski zwrócił szczególną uwagę na okoliczności wykrycia nadlatujących pocisków. Według jego relacji ukraińskie systemy obronne zarejestrowały zagrożenie dopiero wtedy, gdy rakiety znajdowały się już w pobliżu stolicy.– Nasze systemy wykryły te pociski dopiero wtedy, gdy praktycznie zbliżały się już do Kijowa – podkreślił prezydent.Elektrociepłownia CHP-4 jednym z kluczowych obiektów stolicyCelem rosyjskiego uderzenia była elektrociepłownia CHP-4, należąca do istotnych elementów infrastruktury energetycznej Kijowa. Atak na tego rodzaju obiekty ma szczególne znaczenie dla funkcjonowania miasta, zwłaszcza w kontekście bezpieczeństwa dostaw energii i ciepła.Według przekazanych przez Zełenskiego informacji instalacja została trafiona. Równocześnie uszkodzenia odnotowano w budynku mieszkalnym, co wskazuje, że skutki ataku objęły również zabudowę cywilną.Państwowa Służba ds. Sytuacji Nadzwyczajnych (DSNS) Ukrainy podaje, że w wyniku rosyjskiego ostrzału zginęły trzy osoby. Ukraiński wywiad ostrzega przed kolejnymi wystrzeleniamiPrezydent Ukrainy przekazał, że według informacji ukraińskich służb wywiadowczych Rosja przygotowuje kolejne odpalenia pocisków balistycznych.– Według naszych służb wywiadowczych Rosjanie przygotowują kolejne wystrzelenia rakiet balistycznych – zaznaczył Zełenski.To ostrzeżenie pojawia się w sytuacji, w której Kijów ponownie zgłasza brak wcześniejszego powiadomienia o rosyjskim ataku ze strony zagranicznych partnerów.Informację o uderzeniu potwierdziły również Siły Powietrzne Ukrainy. W opublikowanym komunikacie zwróciły uwagę, że sytuacja przypominała tę z poprzedniego dnia.– Rosjanie zaatakowali stolicę Ukrainy pociskami balistycznymi. Sytuacja jest podobna do wczorajszej – nie otrzymaliśmy od partnerów informacji o wystrzeleniu pocisków z terytorium przeciwnika. Przyczyny są ustalane – poinformowało ukraińskie dowództwo.Ukraińskie Siły Powietrzne zaznaczyły jednocześnie, że przyczyny braku wcześniejszej informacji są wyjaśniane. Na tym etapie nie przedstawiono publicznie ostatecznego wyjaśnienia tej sytuacji.Zełenski uderza w Rosję i apeluje do Stanów ZjednoczonychUkraiński prezydent połączył nocny atak z kwestią deklarowanego zawieszenia uderzeń w infrastrukturę energetyczną. Według Zełenskiego Ukraina poparła takie rozwiązanie, jednak rosyjskie działania pokazują, że Moskwa nie zamierza respektować ustaleń, do których odnosił się prezydent USA Donald Trump.– To zdecydowanie niesprawiedliwe, że Rosjanie niszczą infrastrukturę energetyczną, a Ukraina nie otrzymuje nawet ostrzeżeń o wystrzeleniu pocisków balistycznych – oświadczył Zełenski.Ukraiński przywódca zaapelował do społeczności międzynarodowej, by nie pozostawała obojętna wobec rosyjskich ataków. Szczególnie mocno zaakcentował rolę Waszyngtonu.– Ważne, by świat nie milczał w tej sprawie. Ważne jest również, by Stany Zjednoczone rzeczywiście widziały, co się dzieje i kto ponosi winę za przedłużanie się wojny – powiedział.Wypowiedź ta wpisuje się w szersze starania Kijowa o utrzymanie międzynarodowego wsparcia oraz zapewnienie Ukrainie skuteczniejszych środków ochrony przed rosyjskimi pociskami balistycznymi.Trump mówił o dalszej pomocy dla UkrainyWcześniej we wtorek Donald Trump zapewniał, że Stany Zjednoczone nadal pomagają Ukrainie i przekazują jej informacje wywiadowcze. Amerykański prezydent oceniał również, że zarówno Rosja, jak i Ukraina chcą pokoju, choć nie wiedzą, jak go osiągnąć.Nocny atak na Kijów stawia te deklaracje w trudnym kontekście. Zełenski wskazuje bowiem na rozbieżność między deklarowanymi wysiłkami na rzecz ograniczenia działań wojennych a kolejnymi uderzeniami w ukraińską infrastrukturę.Brak wcześniejszego ostrzeżenia o nadlatujących pociskach staje się przy tym osobnym problemem dla ukraińskiej obrony. W przypadku rakiet balistycznych czas na reakcję może być bardzo krótki, dlatego dostęp do odpowiednich danych o zagrożeniu ma kluczowe znaczenie dla skuteczności alarmowania ludności i organizacji obrony powietrznej.Ukraina chce uzupełnić zapasy rakiet antybalistycznychZełenski zapowiedział, że Ukraina pracuje nad uzupełnieniem systemów obrony powietrznej w rakiety przeznaczone do zwalczania pocisków balistycznych.– Pracujemy nad uzupełnieniem naszych systemów obrony powietrznej o rakiety antybalistyczne – przekazał prezydent, apelując jednocześnie do mieszkańców o zachowanie ostrożności.Nocny atak ponownie uwypuklił dwa zasadnicze wyzwania stojące przed Ukrainą: ochronę infrastruktury energetycznej przed rosyjskimi uderzeniami oraz zapewnienie odpowiednio wczesnego ostrzegania przed atakami balistycznymi.Ukraińskie władze ostrzegają przed możliwością kolejnych wystrzeleń. Tymczasem przyczyn braku wcześniejszych informacji od partnerów pozostają przedmiotem wyjaśnień. Kijów oczekuje nie tylko dalszego wsparcia wojskowego, lecz także skuteczniejszej współpracy wywiadowczej, która mogłaby zwiększyć szanse na przygotowanie obrony przed kolejnymi uderzeniami. Czytaj także: Trump odpowiada na krytykę. „Wciąż pomagamy Ukrainie”