Bielan chwali się spotkaniem. Europoseł PiS Adam Bielan powiedział na antenie TVP.Info, że załatwił wicepremierowi Władysławowi Kosiniakowi-Kamyszowi spotkanie z prezydentem USA Donaldem Trumpem. – Załatwiłem nie tylko spotkanie Władysława Kosiniaka-Kamysza, ale również innych polityków – stwierdził Bielan. – Załatwiałem, jestem winny, jeśli można mówić o winie – powiedział Bielan, dodając, że choć nie lubi się chwalić to portal Politico wymienił go jako jedynego Polaka w grupie najbardziej wpływowych europosłów. – Załatwiałem spotkania nie tylko wicepremiera Kosiniaka-Kamysza, ale i innych europejskich polityków – powiedział. Polityk stwierdził, że to spotkanie było bardzo ważne pod względem budowy Fort Trump, a dzięki temu negocjacje w tej sprawie przyspieszyły. – Rosyjska, końska narracja, którą buduje Roman Giertych starająca się na ostatniej prostej wykoleić rozmowy – wskazał, dodając, że mowa o ultimatum Trumpa, który miałby domagać się wyjścia Kosiniaka-Kamysza i PSL z koalicji „to narracja dla kretynów”.– Jeśli Trump postawił ultimatum, że tylko z nowym premierem może negocjować, a negocjacje po tym spotkaniu ruszyły, to Giertychowi ta narracja nie wychodzi – stwierdził. – Byłem w bliskim kontakcie z bliskim współpracownikiem pana wicepremiera (...) Pan premier (Kosiniak-Kamysz - przyp.red.) nam dziękował. Nie tylko mnie, ale też Nikodemowi Rachoniowi – powiedział. Europoseł PSL Krzysztof Hetman powiedział, że Kosiniak-Kamysz nie prosił o spotkanie Bielana. Wskazał, że spotkanie było możliwe również dzięki współpracy z kancelarią prezydenta. – Nie każdego prezydent Trump przyjmuje w Białym Domu – podkreślił. Dodał, że wypowiedzi o próbach zmiany władzy w Polsce to „bzdura”. – Ktoś chce wbić klin pomiędzy rewelacyjne stosunki – powiedział.