„W nic mu nie wierzę”. – Jeśli chodzi o słowa Adama Bielana, to ja po prostu w nic mu nie wierzę, więc trudno komentować jego słowa – powiedział rzecznik rządu Adam Szłapka, odnosząc się do wypowiedzi europosła PiS dotyczących organizowania spotkania z prezydentem USA Donaldem Trumpem. Adam Bielan twierdzi, że współpracownicy ministra obrony narodowej Władysława Kosiniaka-Kamysza zwrócili się do niego z prośbą o pomoc w zorganizowaniu spotkania z Donaldem Trumpem. Europoseł PiS przekonuje również, że chargé d’affaires polskiej ambasady w Waszyngtonie Bogdan Klich nie ma kontaktów w Białym Domu, które pozwoliłyby na zorganizowanie takiego spotkania.Szłapka: to wygląda na „chęć sabotażu”Rzecznik rządu ocenił, że ostatnie wypowiedzi Bielana nie są, jego zdaniem, jedynie próbą przedstawiania faktów dotyczących relacji polskiego rządu z administracją USA. – To, co widzimy, co on robi w ostatnim czasie, wygląda nie tyle jak ocena faktów, jeżeli chodzi o kontakty rządu z administracją amerykańską – powiedział Adam Szłapka.Podkreślił, że wszystkim polskim władzom powinno zależeć na jak najlepszych relacjach ze Stanami Zjednoczonymi, niezależnie od tego, czy kontakty prowadzone są przez rząd, czy Kancelarię Prezydenta. – Wszyscy gramy do jednej bramki, mamy wspólny interes: bliskie relacje ze Stanami Zjednoczonymi, stałą obecność amerykańską na terenie Polski – zaznaczył.Szłapka stwierdził jednocześnie, że wypowiedzi Bielana mogą osłabiać kontakty Polski z USA.– To, co słyszymy z ust Adama Bielana, to jest raczej chęć sabotażu i podważania kontaktów rządowych z naszym partnerem amerykańskim. To jest zachowanie, którego w żaden sposób nie da się obronić. I to jest obrzydliwe – powiedział rzecznik rządu.Czytaj także: Policja zatrzymała 22-latka. Śledztwo po incydencie przy bazie RAF