Gustaw to ponoć łagodny kot. Blady strach padł na Orzysz. Z jednej z posesji uciekł serwal sawannowy Gustaw. Choć policja podkreśla, że jest „łagodnym kociakiem”, to trzeba pamiętać, że to afrykański drapieżnik i należy unikać zbliżania się do niego, a tym bardziej prób schwytania zwierzaka. W Orzyszu (Warmińsko-Mazurskie) trwa obława na serwala sawannowego. Gustaw miał uciec z prywatnej posesji, a jego właściciele zawiadomili od razu policję. „Serwal jest raczej łagodnym kociakiem, ale mimo wszystko przestrzegamy przed zbliżaniem się do niego oraz łapaniem go na własną rękę. W razie zauważenia tego kota należy natychmiast zadzwonić na numer alarmowy 112” – poinformowała Komenda Powiatowa Policji w Piszu na Facebooku. Z informacji zamieszczonej na profilu społecznościowym Urzędu Miasta Orzysza wynika, że serwal uciekł minionej nocy, powinien mieć na sobie czerwone skórzane szelki, może być wystraszony. Serwale żyją w naturze w Afryce, głównie na terenach porośniętych wysoką trawą. Mogą ważyć 7-18 kg i mieć 50-90 cm w kłębie. Mają krótką sierść barwy piasku z czarnymi cętkami, krótki ogon i charakterystyczne duże uszy. Podczas polowania potrafią wyskoczyć na wysokość nawet 3 m. Na posiadanie tego gatunku dzikiego kota w domu nie jest potrzebne specjalne zezwolenie, ale powinno być to zgłoszone w urzędzie miasta lub starostwie. Czytaj także: Kolejna puma może grasować na wolności. Dzikiego kota widziano na Dolnym Śląsku