Końcowe odliczanie. W sobotę na przedmieściach Miami reprezentacje Francji i Anglii zmierzą się w meczu o trzecie miejsce piłkarskich mistrzostw świata w Ameryce Północnej. Ambicje obu europejskich potęg były jednak większe. Ekipę Trójkolorowych po raz ostatni poprowadzi selekcjoner Didier Deschamps. „Oba zespoły są fizycznie i emocjonalnie wyczerpane po długim, rozbudowanym do 48 drużyn turnieju. Tradycyjny mecz o brązowy medal może mieć posmak niechcianej misji dla piłkarzy, którzy przyjechali do Ameryki Północnej z marzeniami o wzniesieniu trofeum” – ocenił Reuters.O ile Anglia w półfinale postraszyła Argentynę i przegrała 1:2 po golach straconych dopiero w końcowych minutach, to Francja zaprezentowała się przeciwko Hiszpanii niespodziewanie słabo. Uległa swoim południowym sąsiadom wyraźnie 0:2.MŚ 2026. Europejskie potęgi w „finale pocieszenia”Niewiele do powiedzenia miał w tym meczu nawet największy gwiazdor Kylian Mbappe, który w trwającym turnieju zdobył osiem goli i walczy o koronę króla strzelców z mającym tyle samo trafień Argentyńczykiem Lionelem Messim. Co więcej, Messi jest rekordzistą wszech czasów z dorobkiem 21 goli w mistrzostwach świata, ale Mbappe ma tylko o jednego mniej.Mecz w Miami Gardens będzie ostatnim z 57-letnim Deschampsem w roli selekcjonera Francji. Prowadził ten zespół przez 14 lat. Sięgnął z nim po tytuł mistrza świata w 2018 roku, a cztery lata później był bliski powtórzenia tego sukcesu, ale ostatecznie Trójkolorowi przegrali po rzutach karnych z Argentyną. Ponadto dotarł do 1/8 finału mistrzostw Europy 2021, ćwierćfinału MŚ 2014, półfinału Euro 2024 i finału Euro 2016, którego Francja była gospodarzem (0:1 z Portugalią). W dorobku ma też triumf (2021) i trzecie miejsce (2025) w Lidze Narodów.Deschamps jest jedną z zaledwie trzech osób, które w mistrzostwach świata mężczyzn triumfowały w roli piłkarza i trenera. W 1998 roku był kapitanem drużyny, która wygrała turniej w ojczyźnie. Poza nim taki „dublet” udał się tylko Brazylijczykowi Mario Zagallo i Niemcowi Franzowi Beckenbauerowi.Mimo niepowodzenia z Argentyną, na stanowisku prawdopodobnie pozostanie na dłużej selekcjoner Trzech Lwów Thomas Tuchel. Jego kontrakt obowiązuje do końca mistrzostw Europy 2028, które odbędą się na Wyspach Brytyjskich.MŚ 2026. W meczu o 3. miejsca zagrają Anglia i FrancjaNiemiecki szkoleniowiec nie krył rozczarowania po przegranym półfinale i przyznał, że zarówno jemu, jak i jego piłkarzom, trudno się z tym pogodzić. – Żaden z tych zawodników, pewnie też żaden z Francuzów, nie chce grać tego meczu (o trzecie miejsce). Oni chcą grać w finałach. Zrobiliśmy wszystko, co mogliśmy, żeby awansować, ale się nie udało – tłumaczył się Tuchel.Przed czterema laty w Katarze o brązowe medale walczyły ekipy, którym motywacji nie brakowało – Maroko, czyli pierwszy afrykański półfinalista w historii, oraz zawsze waleczna Chorwacja. Ostatecznie to zespół z Bałkanów zwyciężył 2:1 i po raz drugi z rzędu stanął na podium MŚ. Cztery lata wcześniej ulegli w finale Francji.Tym razem można odnieść wrażenie, że dojdzie do starcia drużyn rozczarowanych, zniechęconych, zmęczonych. Jednak prawdopodobne są liczne przetasowania w składach, a jeśli rzadziej grający zawodnicy rzeczywiście dostaną swoją szansę, brak motywacji nie powinien być problemem.Z drugiej strony o tym, że zawiedzione ambicje tak silnych reprezentacji przekładają się później na „finały pocieszenia” może świadczyć fakt, że Anglia dwukrotnie je przegrała. Francja ma bilans 2-1, a jedynej porażki doznała z Polską (2:3) w 1982 roku.Spotkanie w Miami Gardens zaplanowano na godzinę 23 czasu polskiego. Finał pomiędzy Hiszpanią a broniącą tytułu Argentyną odbędzie się w niedzielę o 21 w East Rutherford koło Nowego Jorku.Czytaj także: Rekordowy wynik. Tylu widzów oglądało mecz Anglia – Argentyna w TVP