Jest znana lokalnej policji. Poznańscy policjanci musieli w czwartkowy wieczór interweniować na Strzeszynie, po alarmistycznym zgłoszeniu o młodej kobiecie, która z nożem w ręku goniła grupkę nastolatków. Pewne jest, że uciekających nie dopadła, za to zabarykadowała się w mieszkaniu. Informację o interwencji w Strzeszynie jako pierwszy podał serwis poznan_moment, z którego relacji wynikało, że jakaś kobieta rzucała nożami z okna, a potem zabarykadowała się w mieszkaniu. Wedle ustaleń poznańskich służb, zgłoszenie o groźnym incydencie w Strzeszynie, wpłynęło w czwartek 30 kwietnia około godz. 19:30. – Ze wstępnych informacji wynika, że zgłoszenie dotyczyło kobiety, która wymachiwała nożem przez okno. Niedługo potem, ta sama osoba miała z nożem pobiec za grupką nastolatków. Gdy funkcjonariusze dotarli na miejsce, nie było już nikogo, a kobieta uciekła do mieszkania – powiedziała portalowi TVP.Info mł. asp. Anna Kluj z Komendy Miejskiej Policji w Poznaniu. Po jakimś czasie policjanci zatrzymali kobietę. Wiadomo, że ma ok. 30 lat i jest dobrze znana lokalnym stróżom prawa. Z czego? Tego na razie służby nie ujawniają. Pewne jest, że opiekunowie nastolatków, za którymi miała ganiać wspomniana kobieta składali w czwartkowy wieczór doniesienie na komisariacie. – Apelujemy do osób, które czują się pokrzywdzone lub świadków o kontakt z poznańską policją – dodała mł. asp. Kluj. Na razie nie wiadomo czy 30-latka usłyszy zarzuty, a jeżeli tak, to jakie. Czytaj także: Atak nożem w szkole. Nastolatek przyszedł w czarnej masce