Surowa kara dla pasażera na gapę. To było odlotowe wesele, ale teraz trzeba za nie zapłacić surowy rachunek. Mężczyzna, który podczas imprezy uczepił się helikoptera i wisząc, poleciał w przestworza, został skazany przez sąd na 18 miesięcy więzienia, za stworzenie zagrożenia w powietrzu. Zdarzenie miało miejsce w kwietniu 2025 roku w kenijskim hrabstwie Migori. Po zakończonej imprezie weselnej w wiosce Rapogi jeden z mieszkańców chciał zabrać się z weselnikami do Nairobi. Środkiem transportu miał być zamówiony helikopter.28-letni Stephen Odhiambo Ouma nie przyjął odmowy do wiadomości.Kiedy śmigłowiec wznosił się, mężczyzna chwycił za jego płozę i... odleciał, wisząc pod maszyną. Pilot – po zorientowaniu się w sytuacji – wylądował na pobliskiej farmie. Niebezpieczeństwo, zarówno dla „pasażera na gapę”, jak i pozostałych sześciu osób na pokładzie maszyny, było ogromne. Zobacz także: Pomysł z transportem nie wypalił. Ładunek zerwał się ze śmigłowcaStephen Odhiambo Ouma, ojciec dwójki dzieci, przyznał się do winy i wykazał skruchę. Sąd w Migori 25 kwietnia skazał go na 18 miesięcy więzienia z zamianą na ew. grzywnę w wysokości 500 000 szylingów kenijskich (ok. 14 tys. złotych).