Przyroda nareszcie budzi się do życia. Wiosna wyraźnie zaznacza swoją obecność w polskiej przyrodzie. Od miejskich ulic stolicy po ośnieżone zbocza Tatr – zwierzęta w całej Polsce wracają do aktywności po zimie. W Warszawie nurogęsi z pisklętami ruszyły w stronę Wisły, a w Tatrach świstaki zaczynają wybudzać się z zimowego snu. W Warszawie rozpoczął się jeden z najbardziej charakterystycznych wiosennych spektakli przyrody. W środę, przypadającą na Dzień Ziemi, pierwsza samica nurogęsi wraz z pisklętami przeszła przez ruchliwą ulicę Czerniakowską, kierując się w stronę Wisły.To coroczna wędrówka ptasich rodzin, które opuszczają okolice Łazienek Królewskich i zmierzają do rzeki. Ich trasa prowadzi m.in. Kanałem Piaseczyńskim i miejskimi ulicami, co przyciąga uwagę mieszkańców oraz turystów.Miejska pomoc dla dzikiej przyrodyPrzemarsz nurogęsi przez miasto odbywa się pod czujnym okiem pracowników Zarządu Zieleni oraz wolontariuszy. Co roku wspierają oni ptaki w bezpiecznym dotarciu do Wisły – dotychczas udało się pomóc niemal 150 młodym osobnikom.Przyrodnicy przypominają, że w przypadku spotkania z ptakami należy zachować spokój, nie zbliżać się ani nie próbować zmieniać ich trasy. Nurogęsi instynktownie podążają najkrótszą drogą do rzeki, gdzie mają odpowiednie warunki do życia.Czytaj także: Prawie 30 tysięcy złotych za kilogram herbaty. Nabywca zachwycony zakupemDlaczego nurogęsi opuszczają park?Choć gniazdują w parkowych dziuplach drzew, nurogęsi potrzebują dostępu do ryb, których brakuje w miejskich zbiornikach. Dlatego tuż po wykluciu się piskląt, samice prowadzą je nad Wisłę.W wodzie młode często podróżują na grzbiecie matki, co pozwala im nie tylko unikać zagrożeń, ale też zabezpiecza ich pióra przed przemakaniem.Świstaki budzą się po zimieRównolegle w Tatrach przyroda budzi się do życia po długiej zimie. Przyrodnicy z Tatrzańskiego Parku Narodowego obserwują pierwsze świstaki tatrzańskie, które wychodzą z nor po ponad półrocznej hibernacji.Zwierzęta spędzają zimę pod ziemią od jesieni do wiosny, a po przebudzeniu są znacznie osłabione – mogą ważyć nawet o połowę mniej niż przed snem zimowym.Czytaj także: Humbak utknął na płyciźnie po raz piąty. „Zostawmy go w spokoju”Trudny początek wiosny w górachWybudzenie nie oznacza jednak łatwego powrotu do życia. Świstaki muszą najpierw przebić się przez grubą warstwę śniegu zalegającą nad norami, a następnie zmierzyć się z ograniczonym dostępem do pożywienia.Dodatkowym zagrożeniem są drapieżniki, które po zimie również intensywnie poszukują pokarmu.Apel przyrodników: nie przeszkadzajmy!Wiosna to dla świstaków także czas rozrodu, dlatego spokój jest dla nich szczególnie ważny. Przyrodnicy apelują, by nie zbliżać się do nor i nie płoszyć zwierząt, zwłaszcza podczas górskich wędrówek.Podobne zasady obowiązują w miastach – zarówno w przypadku nurogęsi, jak i innych dzikich zwierząt, człowiek powinien ograniczyć ingerencję do minimum.Wiosna w pełniZarówno w Warszawie, jak i w Tatrach widać wyraźnie, że przyroda wchodzi w najbardziej dynamiczny okres roku. Wędrówki, przebudzenia i pierwsze młode to znak, że sezon życia właśnie się rozpoczyna – a dla ludzi to okazja, by obserwować naturę z bliska, pamiętając o jej potrzebach.Czytaj także: Tygrys uciekł z areny, bo zawaliło się ogrodzenie. „Błąkał się wśród widzów”