Odpowie za handel ludźmi. Na Wołyniu zatrzymano 38-letnią kobietę, która próbowała sprzedać swojego sześcioletniego syna. Dziecko przejęto w chwili przekazania pieniędzy, a kobietę złapano na gorącym uczynku i aresztowano na miejscu. Z ustaleń śledczych wynika, że kobieta ustaliła cenę za dziecko na 25 tysięcy dolarów. Mężczyzna, któremu zaproponowano „transakcję”, powiadomił o sprawie organy ścigania, co umożliwiło przygotowanie akcji zatrzymania. Funkcjonariusze nadzorowali przebieg spotkania, aby zebrać dowody i ująć kobietę właśnie na gorącym uczynku.Jak informuje ukraińska Prokuratura Generalna, do zatrzymania doszło 17 kwietnia 2026 roku w Łucku, tuż po odebraniu przez kobietę pieniędzy. Kobieta usłyszała już zarzut handlu małoletnim dzieckiem, a sąd zdecydował o zastosowaniu wobec niej tymczasowego aresztu. Sprawa prowadzona jest na podstawie przepisów ukraińskiego kodeksu karnego dotyczących handlu ludźmi.Kobieta była notowana W toku postępowania ujawniono, że kobieta była już wcześniej karana za kradzieże. Po rozstaniu z mężem wychowywała najmłodszego syna, podczas gdy dwaj starsi chłopcy mieszkali z ojcem. Według ustaleń śledczych kobieta zdecydowała się na sprzedaż dziecka, ponieważ nie chciała dłużej się nim zajmować i pilnie potrzebowała pieniędzy.Czytaj również: Zatrzymano Niemkę z bombą w plecaku. Rosja oskarża Ukrainę o próbę zamachuChłopiec znajdował się już pod nadzorem służb, dlatego sprawdzane będą także działania instytucji odpowiedzialnych za jego sytuację. Obecnie przebywa on w placówce opiekuńczej.Podobne przypadki prób sprzedaży dzieci zdarzały się już w innych regionach Ukrainy. W przeszłości odnotowano m.in. sytuacje, w których kobiety planowały sprzedaż dzieci jeszcze przed ich narodzinami lub organizowały wywóz niemowląt za granicę. Dochodziło także do rozbicia zorganizowanych siatek zajmujących się handlem dziećmi.Zobacz także: Masakra w Kijowie. Strzelał do ludzi na ulicy i wziął zakładników