Odpowiada za kontakty ze skrajną prawicą w Europie. 27-letni urzędnik Departamentu Stanu USA Alex Samson jest jednym z architektów polityki administracji prezydenta Donalda Trumpa wspierania skrajnej prawicy w Europie – pisze w piątek „New York Times”. Dyplomata miał m.in. spotykać się z politykami AfD i wspierać Marine Le Pen. Jak pisze „NYT”, Samson to były asystent senatora Teda Cruza i członek zbliżonej do wiceprezydenta J.D. Vance'a organizacji American Moment. Formalnie pełni funkcję starszego doradcy Biura ds. Demokracji, Praw Człowieka i Pracy Departamentu Stanu, choć wewnętrznie przemianował tę jednostkę na „Biuro Praw Naturalnych” ze względu na sprzeciw co do koncepcji praw człowieka.27-latek odpowiada za kontakty Trumpa ze skrajną prawicąMiał być głównym odpowiedzialnym za prowadzenie polityki Waszyngtonu nastawionej na wspieranie skrajnej prawicy i krytykę europejskich regulacji przez większość 2025 r., kiedy rolę podsekretarza stanu USA ds. dyplomacji publicznej objęła Sarah Rogers.Mający filipińskie korzenie Samson był znany z religijnego ferworu i miał zostać uznany za idealnego kandydata do swojej roli ze względu na zaangażowania na rzecz chrześcijaństwa, sprzeciwu wobec cenzury i polityki europejskiej. Kiedy obejmował funkcję, miał powiedzieć pracownikom biura, że ma zamiar „dać głos chrześcijanom i konserwatystom”. Miał też instruować pracowników, by wymyślili sposoby na „ukaranie” Unii Europejskiej za ograniczanie wolności słowa.„NYT” opisuje podróże i spotkania Samsona m.in. z posłami Alternatywy dla Niemiec, Beatrix von Storch i Joachimem Paulem, podczas którego politycy wyrażali swoje obawy o możliwą delegalizację partii, a amerykańscy dyplomaci potępiali regulacje mediów społecznościowych i cenzurę konserwatystów.W marcu 2025 roku Samson przebywał w Londynie na tajnym śniadaniu z Nigelem Farage'em, brytyjskim prawicowym politykiem, aby omówić kwestię aborcji i cenzury. W maju był w Paryżu, próbując przekonać komisję praw człowieka, że Marine Le Pen, francuska liderka skrajnej prawicy skazana za defraudację środków z Parlamentu Europejskiego, była niesprawiedliwie prześladowana.Szefowa komisji Magali Lafourcade po spotkaniu miała zgłosić je do francuskich władz jako „potencjalną ingerencję zagraniczną”.Kim jest doradca Donalda Trumpa?Dziennik pisze, że w wielu przypadkach Samson miał „szokować” swoją krytyką europejskich polityków i przywódców. Podczas spotkania z Reporterami bez Granic miał m.in. uznać, że Francja „stopniowo staje się Koreą Północną”.Wśród odwiedzanych przez młodego dyplomatę krajów były też Węgry, Słowacja, Austria i Czechy. Gazeta opisuje też podróż Samsona i Rogers – której retoryka i poparcie dla skrajnej prawicy również budzi kontrowersje - z brytyjskimi dyplomatami w Londynie w grudniu ubiegłego roku.Podczas spotkania Rogers ostro skrytykowała poziom migracji w Wielkiej Brytanii, oskarżając migrantów o podsycanie fali przestępczości, choć według oficjalnych danych przestępczość w Wielkiej Brytanii spadła w ciągu ostatnich 10 lat. Skrytykowała brytyjską policję za aresztowanie komika krytykującego działania na rzecz praw osób transpłciowych. Miała też powiedzieć dyplomatom, że oni sami wiedzą, że z „brytyjskim systemem jest coś nie tak”.– Szczęki opadły – komentował jeden z uczestników.„NYT” podkreśla jednak, że jak dotąd polityka USA przyniosła niewiele konkretnych rezultatów – premier Węgier Viktor Orban przegrał wybory, Le Pen nadal wykluczona jest z wyborów – a ze względu na niepopularność Trumpa na kontynencie, partie prawicowe raczej starają się dystansować od Stanów Zjednoczonych.