„Pytanie dnia”. Polska znajduje się wśród 20 najbogatszych gospodarek świata, ale były wicepremier i były szef NBP zachowuje umiarkowany optymizm. – Staram się nie wpadać w narodową megalomanię – mówi w rozmowie z red. Justyną Dobrosz-Oracz w programie „Pytanie dnia” na antenie TVP Info. Gość red. Dobrosz-Oracz zwrócił uwagę na to, jak wiele w Polsce zmieniło się po 1989 roku, wychodząc z autokracji, do obecnej chwili, gdy mamy 80 proc. dochodu krajów rozwiniętych.CZYTAJ TAKŻE: Ostre słowa Balcerowicza po wecie. „On wpisał się na listę hańby narodowej”– Odnotowując sukces, patrzmy na problemy, które trzeba rozwiązać – powiedział Leszek Balcerowicz.Były premier dodał, że mamy gigantyczny deficyt.Balcerowicz krytykuje program CPN: Pogłębia deficytZdaniem Balcerowicza sytuacja finansów publicznych jest zła. – Mamy największy po Rosji i Białorusi udział firm państwowych – wyliczył, dodając, że „nic nie stoi na przeszkodzie, żeby sprywatyzować te firmy”. ZOBACZ RÓWNIEŻ: Obniżka cen paliw. „Nadzwyczajny charakter interwencji”Pytany o inflację, wyraził nadzieję, że będzie to jednorazowy skok. – Ważne jest, żeby polityka monetarna była czynna – podkreślił, dodając, że ważny jest czas reakcji.Przestrzegł, że jeśli blokada cieśniny Ormuz będzie się utrzymywać, to będziemy mieli mniejszy wzrost gospodarczy i większą inflację. Balcerowicz zaznaczył, że Stanom Zjednoczonym także ta sytuacja szkodzi. – Mam nadzieję, że negocjacje doprowadzą do szybkiego zakończenia konfliktu. Stanom Zjednoczonym też ten konflikt szkodzi. Te działania obniżają notowania Trumpa – podkreślił.Skrytykował również rządowy program CPN, wskazując, że nie załatwia on sprawy, lecz pogłębia deficyt. Odniósł się także do pomysłu cięć wydatków na obronność. Wskazał, że nie należy ich ograniczać, lecz ograniczać wydatki socjalne. Skrytykował rywalizację dwóch największych partii o to, kto da więcej. – Uważam, że mając za sąsiada agresywną Rosję należy się zbroić. Trzeba oszczędzać na rozdętych wydatkach socjalnych – stwierdził.„SAFE zero procent to ściema”– Wspólna inicjatywa prezesa NBP i prezydenta Nawrockiego była jedną wielką ściemą – powiedział Balcerowicz, oceniając prezydencki projekt alternatywny wobec unijnego programu SAFE.Jego zdaniem prezydent Nawrocki wraz z prezesem NBP Adamem Glapińskim obiecali wykreowanie 200 miliardów zł, wydrukowania pieniędzy, żeby zablokować korzystny dla Polski program SAFE – bo mogliśmy zaciągać kredyty po dwa razy niższej stopie procentowej, niż się normalnie zadłużamy.– To musiałoby podbić inflację. A przypominam, że zasadniczym zadaniem Banku Centralnego jest dbałość o stabilność cen – zauważył.CZYTAJ TAKŻE: W tych krajach SAFE jednak nie zagraża suwerenności. Program nabiera tempaKoalicja rządząca wielokrotnie deklarowała chęć postawienia prezesa NBP Adama Glapińskiego przed Trybunałem Stanu, a Leszek Balcerowicz wielokrotnie przed tym przestrzegał. Zdaniem Balcerowicza Glapiński w tej sytuacji, a także w innych nie dotrzymywał zasady niezależności.– Z jednej strony nie mam wątpliwości, to było jaskrawe nadużycie konstytucyjnej normy niezależności NBP – wskazał.Przestrzegł jednak przed zbyt pochopnym podejmowaniem prezesa Banku Centralnego przed Trybunałem Stanu.– Miałbym obawy przed stworzeniem precedensu, na mocy którego kolejne rządy populistyczne próbowałyby szantażować prezesa NBP, że jak się nie zgodzi na obniżenie stóp, postawimy go przed Trybunałem Stanu – ocenił prof. Balcerowicz.W tym względzie Balcerowicz od kilku lat podtrzymuje swoje stanowisko. W lipcu 2024 roku mówił o tym także w TVP Info.– Uważam, że pan Glapiński popełnił poważne błędy w polityce monetarnej, wraz z większością Rady. Zbyt długo trzymał niskie stopy procentowe. Słusznie obniżył je po pandemii, ale zbyt długo je trzymał. To główna przyczyna tego, że inflacja w Polsce jest dużo wyższa niż w reszcie Europy. Z tego powodu nie stawiałbym go przed Trybunałem Stanu. Trzeba mieć prawo do błędów – podkreślił wówczas w programie „Sto pytań do…” z 6 lipca.