Grad goli w hicie LM. Bayern Monachium pokonał Real Madryt 4:3, a Arsenal Londyn zremisował ze Sportingiem Lizbona 0:0 w rewanżowych spotkaniach 1/4 finału piłkarskiej Ligi Mistrzów. Do półfinału awansowały zespoły Bayernu i Arsenalu, które odniosły zwycięstwa w pierwszych meczach. W Monachium bohater pierwszego meczu Manuel Neuer już w pierwszej minucie popełnił poważny błąd. Po jego zagraniu z pola karnego piłkę przejął Arda Guler, który skierował ją do pustej bramki gospodarzy. Kibice Bayernu dobrze nie ochłonęli na Allianz Arenie, a kolejna pomyłka bramkarza wpłynęła na zmianę wyniku. Tym razem Andrij Łunin wykazał brak zdecydowania przy rzucie rożnym, co strzałem głową wykorzystał Aleksandar Pavlović (6.).Grad goli w hicie Ligi MistrzówNie był to koniec popisów Gulera, który tuż przed upływem drugiego kwadransa z rzutu wolnego mierzonym uderzeniem po raz drugi pokonał Neuera. W końcowych minutach połowy do remisu doprowadził Harry Kane, który kompletnie zmylił Łunina. W odpowiedzi kontra Realu, którą wykończył Kylian Mbappe, ponownie doprowadziła do prowadzenia „Królewskich”, a zarazem wyrównania stanu rywalizacji w dwumeczu.Po zmianie stron doskonałych okazji strzeleckich nie brakowało, ale telebim boiskowy długo niezmiennie wskazywał prowadzenie gości. Trybuny mocno się ożywiły, gdy pomocnik Realu Eduardo Camavinga ukarany został drugą żółtą i w efekcie czerwoną kartką (86.). Po chwili lukę w defensywie rywali wykorzystał Luiz Diaz, który zza pola karnego pokonał bramkarza. Awans Bawarczyków przypieczętował Michael Olise po asyście Kane'a. Po ostatnim gwizdku sfrustrowani gracze Realu ruszyli z pretensjami w kierunku sędziego Slavko Vincicia, a ten czerwoną kartkę wyciągnął pod adresem Gulera.Arsenal prześlizgnął się dzięki zaliczce z pierwszego spotkaniaW spotkaniu Arsenalu ze Sportingiem na Emirates Stadium było zdecydowanie mniej emocji. Przed przerwą pomocnik drużyny z Lizbony, Geny Catamo, zmarnował doskonałą szansę. Strzał z pierwszej piłki oddał z bardzo bliskiej odległości, ale piłka odbiła się od lewego słupka.Autor zwycięskiego gola dla Szwecji w meczu barażowym z Polską o awans do mistrzostw świata Viktor Gyokeres został zmieniony w 56. minucie przez trenera gospodarzy Mikela Artetę. Bezbramkowy remis premiował Londyńczyków.We wtorek do półfinałów awansowały zespoły Atletico Madryt i Paris Saint-Germain. Trudniejszą przeprawę miał klub z Madrytu, który u siebie przegrał rewanż 1:2 z Barceloną. O promocji zadecydowała wygrana 2:0 na Camp Nou i fakt, że Katalończycy kończyli drugi mecz w dziesięciu. Od 68. minuty w składzie gości grał Robert Lewandowski, a Wojciech Szczęsny pełnił rolę rezerwowego bramkarzem.Broniący tytułu PSG dwoma zwycięstwami po 2:0 nad Liverpoolem udowodnił, że zasłużenie trafił do najlepszej czwórki europejskich zespołów sezonu 2025/26.W starciach półfinałowych na przełomie kwietnia i maja PSG zagra z Bayernem, a Atletico Madryt zmierzy się Arsenalem.Zobacz także: Sędzia zastrzelony podczas meczu. Napastnicy wdarli się na boisko