Skandal w Libanie. Izrael zaatakował karetkę Libańskiego Czerwonego Krzyża na południu Libanu. To drugi tego typu atak w ciągu kilkunastu godzin. Do ataku doszło rano w ośrodku Libańskiego Czerwonego Krzyża w Tyrze podczas transportu rannego pacjenta. Został on zabity, uszkodzono również kilka karetek należących do Czerwonego Krzyża – podaje Polskie Radio.Wczoraj izraelski dron zabił jednego ratownika, a drugiego ranił, gdy jechali karetką na sygnale w miejscowości Beit Yahoun na południu Libanu. Samochód był wyraźnie oznaczony, a przed atakiem skoordynowano jego bezpieczny przejazd z misją pokojową ONZ, która z kolei załatwia bezpieczny przejazd z wojskiem izraelskim.Naruszenie prawa Atak potępił Międzynarodowy Komitet Czerwonego Krzyża, który podkreśla, że to poważne naruszenie prawa międzynarodowego. Libańskie ministerstwo zdrowia oskarża Izrael o celowe ataki na personel medyczny. Izrael się tego nie wypiera, ale utrzymuje, że to część jego walki z Hezbollahem.Czytaj więcej: CIA wykorzystała Pegasusa, aby uratować zestrzelonego pilota