W tle polskie wątki. W trakcie wystąpienia poruszył również kwestie krajowe, w tym sytuację prawną polityków związanych z poprzednim rządem.„Węgrzy powiedzieli: dość”Komentując sytuację na Węgrzech, Kwaśniewski ocenił, że wybory były przede wszystkim oceną rządów Viktora Orbana.– Te wybory to przede wszystkim było referendum na temat Viktora Orbana. Po 16 latach Węgrzy powiedzieli, że mają go dosyć.Były prezydent podkreślił, że mimo porażki Orban nie wycofa się z polityki.– Znam go od lat 90. i jestem pewny, że nie ustąpi. Będzie żywił się słabościami rządu Magyara.„To dobry znak”Kwaśniewski odniósł się także do zapowiedzi wizyty Petera Magyara w Polsce.– Magyar najpierw odwiedzi Warszawę. Mam nadzieję, że odbędzie się jakieś spotkanie publiczne, żeby wyrazić naszą symboliczną, narodową sympatię dla Węgrów. To jest dobry znak.Jak dodał, zmiany na Węgrzech mają znaczenie także w szerszym kontekście.– Im więcej Europy na Węgrzech, tym gorzej dla Putina – podsumował.Sprawa Romanowskiego i ZiobryByły prezydent odniósł się również do sytuacji Marcina Romanowskiego i Zbigniewa Ziobry.– Na pewno mieli nadzieję, że tak złe nie będzie. Co oni zrobią, nie wiem. Wymiar sprawiedliwości ma tutaj głos – powiedział Kwaśniewski. Wskazał też na sytuację Romanowskiego.– Pan Romanowski jest w sytuacji trudnej, bo za nim wysłany jest list gończy i ekstradycja jest realna. Chciałbym, żeby stanęli przed polskim wymiarem sprawiedliwości i powiedzieli nam, jak to wszystko, co robili, było w ogóle możliwe, i czy odczuwają jakąkolwiek skruchę – skomentował były prezydent.