„Traktuje sprawę poważnie”. 4 marca Britney Spears została zatrzymana w Kalifornii pod zarzutem prowadzenia pojazdu pod wpływem alkoholu i substancji odurzających. Nieco ponad miesiąc po tym incydencie artystka dobrowolnie zgłosiła się do ośrodka leczenia uzależnień, co potwierdził jej rzecznik. Od czasu zniesienia trwającej ponad 13 lat kurateli w 2021 r. sytuacja Britney Spears nieustannie budzi niepokój opinii publicznej. Spekulacje na temat jej kondycji psychicznej podsycają ekscentryczne wpisy i nagrania w mediach społecznościowych oraz doniesienia o incydentach z jej udziałem. Punktem zwrotnym miał być marzec tego roku, gdy artystce postawiono zarzut jazdy pod wpływem.– Britney podejmie właściwe kroki i będzie przestrzegać prawa. Mamy nadzieję, że będzie to pierwszy krok w kierunku długo oczekiwanej zmiany. Liczymy, że otrzyma pomoc i wsparcie, których potrzebuje w tym trudnym czasie – skomentował zatrzymanie przedstawiciel artystki.„Traktuje sprawę poważnie”Decyzja o zgłoszeniu się do ośrodka jest istotna także w kontekście wyznaczonej na 4 maja rozprawy sądowej, która ma rozstrzygnąć o konsekwencjach wykroczenia. Dobrowolne podjęcie leczenia może wpłynąć na złagodzenie kary, wskazując na poważne podejście artystki do sytuacji. Osoba z jej otoczenia przekazała, że piosenkarka traktuje sprawę poważnie i aktywnie szuka pomocy.Czytaj też: „Tłuściochy” Dody i „słodki pączuszek”. Właśnie tak wygląda fatfobia