Precedensowy wyrok. Szkocki sąd skazał mężczyznę na osiem lat więzienia za doprowadzenie do śmierci swojej żony. Kobieta zginęła w 2023 roku. Uciekając przed stosującym przemoc partnerem. Lee Milne został uznany za winnego nieumyślnego spowodowania śmierci oraz długotrwałego stosowania przemocy domowej wobec swojej żony.Do tragedii doszło 27 lipca 2023 r., gdy 28-letnia kobieta spadła z wiaduktu na drogę i została śmiertelnie potrącona przez nadjeżdżające pojazdy. Wcześniej próbowała oddalić się od męża.Śledczy ustalili, że przez około półtora roku doświadczała przemocy fizycznej, psychicznej i ekonomicznej. Mężczyzna miał ją m.in. bić, dusić, kontrolować jej wydatki, izolować od bliskich oraz ograniczać swobodę poruszania się.Czytaj także: Detektywka: Zgłasza się do mnie coraz więcej kobiet, które mają stalkeraZ ustaleń wynika, że także w dniu zdarzenia zachowywał się agresywnie. Podczas jazdy samochodem miał krzyczeć na żonę i wywierać na nią presję. Kobieta znajdowała się w stanie silnego stresu i próbowała uciec.Osiem lat pozbawienia wolnościZeznania świadków wskazywały, że bezpośrednio przed śmiercią była przestraszona i szukała możliwości oddalenia się. Chwilę później znalazła się na moście, z którego spadła na jezdnię.Sąd podkreślił, że działania Lee Milne’a doprowadziły do sytuacji, w której kobieta znalazła się w stanie skrajnego zagrożenia i podjęła próbę ucieczki zakończoną śmiercią.Wyrok ma charakter rozszerzony – obejmuje osiem lat pozbawienia wolności oraz dodatkowe trzy lata nadzoru po odbyciu kary. Sprawa była rozpatrywana przed najwyższym sądem karnym w Szkocji.Czytaj także: Wyjaśnienie zabójstwa sprzed 15 lat. Sprawcy rozczłonkowali ciało ofiary