Śmierć Polaka w Rosji. Pomimo obowiązujących sankcji, niektóre biura podróży nadal zachęcają do wyjazdów do Federacji Rosyjskiej, w tym na wyprawy górskie na Elbrus oraz do kurortów nad Morzem Czarnym. Organizowanie takich wycieczek jest w Polsce zakazane. Zakaz wynika z systemu unijnych sankcji, wprowadzonych po ataku Rosji na Ukrainę. Klienci, którzy wpłacą pieniądze na takie wyjazdy, muszą liczyć się z utratą środków, jeśli wyprawa nie dojdzie do skutku.Surowe kary dla organizatorów Organizatorom grozi do trzech lat więzienia oraz grzywna sięgająca 20 mln złotych. Wielu legalnie działających przewodników i biur turystycznych wycofało się już wcześniej z rosyjskiego rynku. Specjaliści ds. bezpieczeństwa zwracają uwagę, że wyjazdy do Rosji są skrajnie niebezpieczne. Po zamknięciu polskich konsulatów obywatele Polski, którzy znajdą się tam w trudnym położeniu, będą mieli problem z uzyskaniem pomocy prawnej lub dyplomatycznej. Śledztwo w sprawie śmierci Polaka w Rosji Prokuratura Okręgowa w Krakowie wszczęła śledztwo dotyczące śmierci mieszkańca Krakowa, który trzy lata temu wyjechał do Rosji. Według nieoficjalnych informacji, mężczyzna został tam zatrzymany i uwięziony, a następnie zmarł w kolonii karnej.Śledczy wstępnie zakwalifikowali sprawę jako bezprawne pozbawienie wolności połączone ze szczególnym udręczeniem oraz spowodowanie ciężkiego uszkodzenia ciała skutkującego śmiercią. Według niektórych rosyjskich źródeł przyczyną zgonu miała być kardiomiopatia, czyli postępująca choroba mięśnia sercowego, która prowadzi do zaburzenia jego czynności.Czytaj także: Rosjanie u wybrzeży Wielkiej Brytanii. Marynarka na tropie sabotażystówEksperci apelują, aby nie korzystać z ofert wyjazdów do Rosji i dokładnie weryfikować propozycje biur podróży.