K. odpowie m.in. za zabójstwo 4-letniej córki. Były funkcjonariusz Służby Ochrony Państwa – podejrzany o zabójstwo w Ustce czteroletniej córki i usiłowanie zabójstwa czworga członków swojej rodziny – w chwili ataku nie był pod wpływem alkoholu ani narkotyków – poinformowała prokuratura. Do tragedii doszło pod koniec stycznia. Śledczy otrzymali opinię biegłych po przeprowadzonych badaniach toksykologicznych 44-letniego Piotra K.– Wynika z niej, że podejrzany w chwili popełnienia zarzucanych mu czynów nie był pod wpływem alkoholu, narkotyków, środków odurzających ani psychotropowych – powiedział rzecznik Prokuratury Okręgowej w Słupsku Paweł Wnuk.Podejrzany został też poddany jednorazowemu badaniu psychiatrycznemu w warunkach ambulatoryjnych, by ustalić, czy był poczytalny w chwili popełniania zarzucanych mu przestępstw. Badanie przeprowadziło dwóch biegłych specjalistów.– Opinia psychiatryczna nie została jeszcze wydana. Prokuratura czeka na nią – powiedział prok. Wnuk. Jak dodał, w ciągu kilku dni prokuratura skieruje do sądu wniosek o przedłużenie aresztu wobec Piotra K. na kolejne trzy miesiące.Były funkcjonariusz SOP nie był pod wpływem alkoholu i narkotyków, gdy zaatakował nożem rodzinęDo zbrodni doszło 26 stycznia. Piotr K., funkcjonariusz SOP z 23-letnim stażem, wraz z żoną i dziećmi spędzał urlop u teściów w Ustce na Pomorzu. Około godz. 21:30, po zakończonej grze w karty w mieszkaniu przy ul. Bałtyckiej, Piotr K. zaatakował nożem rodzinę. Czteroletnia córka mężczyzny, mimo kilkudziesięciominutowej reanimacja zmarła. Żona napastnika, on sam, jego teściowie i syn trafili do szpitali.44-latek w Prokuraturze Okręgowej w Słupsku usłyszał zarzut zabójstwa córki i usiłowania zabójstwa czworga członków rodziny. Podejrzany przyznał się do zarzucanych czynów i został aresztowany. Piotrowi K. grozi dożywocie.Po zdarzeniu Piotr K., został zawieszony w pełnieniu obowiązków służbowych i wszczęto procedurę usunięcia go ze służby. MSWiA informowało wówczas, że funkcjonariusz na początku października ubiegłego roku przeszedł badania okresowe. Służył w Warszawie. Nie brał bezpośredniego udziału w żadnych czynnościach ochronnych najważniejszych osób w państwie. 10 lutego rzecznik prasowy komendanta Służby Ochrony Państwa płk Bogusław Piórkowski przekazał, że Piotr K. został wydalony ze służby.Czytaj także: „Porwanie i udręczenie”. Pięć osób z zarzutami po zaginięciu 23-latka