Kampania trwa. Prezydent USA Donald Trump oznajmił w piątek, że jego rząd jest gotowy wzmocnić gospodarkę Węgier, „jeśli Viktor Orban i Węgrzy będą tego potrzebować”. Deklaracja Trumpa pada na dwa dni przed wyborami, w których Trump poparł Orbana. „Mój rząd jest gotowy wykorzystać całą potęgę gospodarczą Stanów Zjednoczonych, aby wzmocnić gospodarkę Węgier, tak jak czyniliśmy to w przeszłości dla naszych Wielkich Sojuszników, jeśli premier Viktor Orbán i naród węgierski kiedykolwiek będą tego potrzebować” – napisał Trump we wpisie na Truth Social. „Z entuzjazmem zainwestujemy w przyszły dobrobyt, który wygeneruje dalsze przywództwo Orbana” – dodał.Brak szczegółów i wcześniejsze deklaracjeTrump nie zdradził szczegółów tego, na czym miałaby polegać pomoc USA. W przeszłości podobne deklaracje Trump składał, wyrażając poparcie dla preferowanych przez siebie kandydatów w innych wyborach, m.in. w Argentynie i Salwadorze. Trump dotąd co najmniej pięciokrotnie dawał wyraz poparcia dla Orbana przed niedzielnymi wyborami parlamentarnymi, w tym również dzień wcześniej, wprost namawiając Węgrów, by głosowali na partię premiera. Węgry w tym tygodniu odwiedził wiceprezydent J.D. Vance w tym samym celu. Podczas wtorkowego wiecu Vance’a w Budapeszcie Trump chwalił Orbana, przemawiając do tłumu przez telefon.Kontrowersje w USAPoparcie Trumpa dla Orbana budzi kontrowersje, w tym również wśród części polityków Republikanów. W piątek republikański kongresmen Don Bacon i Demokratka Marcy Kaptur złożyli projekt ustawy o sankcjach na węgierski rząd za blokowanie wsparcia dla Ukrainy. Wcześniej analogiczny projekt złożono w Senacie przez grupę polityków obydwu partii, choć ani jeden, ani drugi nie mają praktycznych szans na przegłosowanie.Sondaże przed wyboramiW ostatnich tygodniach większość niezależnych sondaży wykazywała poparcie dla opozycyjnej Tiszy na poziomie od 49 do 58 proc. wśród zdecydowanych wyborców, przy poparciu dla Fideszu wahającym się między 35 a 38 proc. Badania opinii wykazały również rosnące poparcie dla opozycji przy spadku popularności ugrupowania rządzącego.