Usłyszał zarzut. O bulwersującej sprawie poinformowała Prokuratura Okręgowa w Sieradzu.„W śledztwie gromadzona jest dokumentacja od operatorów sieci komórkowych, dane teleinformatyczne, przesłuchiwani są świadkowie. Przeprowadzono w miejscu zamieszkania podejrzanego przeszukania i oględzinom poddano zabezpieczone nośniki elektroniczne” – czytamy w komunikacie prokuratury.Sprawa dotyczy 37-latka, który od co najmniej 2015 roku pracuje w jednej ze Szkół Podstawowych w Sieradzu – podaje TVP 3 Łódź. Wobec mężczyzny zastosowano trzymiesięczny areszt tymczasowy.Zobacz także: Podpalenie w zakładzie firmy zbrojeniowej. ABW zatrzymała 23-latkaPrzedstawił własną wersję wydarzeńProkuratura wykluczyła, by zachowania podejrzanego miały jakikolwiek związek z wykonywaną przez niego pracą w szkole.„Jednocześnie niezwłocznie o zakresie zarzutu jaki ogłoszono Piotrowi M. został powiadomiony jego służbowy przełożony. W śledztwie intensywnie gromadzone są materiały dowodowe, by wszechstronnie wyjaśnić okoliczności zdarzeń oraz ustalić, czy zachowania przestępcze podejrzany kierował wobec innych pokrzywdzonych poza dotychczas ustalonym” – informuje prok. Jolanta Szkilnik rzecznik Prokuratury Okręgowej w Sieradzu.Podejrzany odniósł się do zarzutu i przedstawił własną wersję wydarzeń.Zobacz też: Policja znalazła zwłoki mężczyzny. Zatrzymano siedem osób