Do zdarzenia doszło w lipcu 2025 r. Nagranie przedstawiające pożar kościoła w kanadyjskim Saint-Ours ponownie krąży w mediach społecznościowych. Opatrzone jest nieprawdziwymi sugestiami o „samopodpaleniu”. W rzeczywistości świątynia stanęła w ogniu po uderzeniu pioruna podczas burzy. W mediach społecznościowych ponownie zyskuje popularność nagranie przedstawiające płonący kościół, które opatrzone jest sugestywnymi wpisami wskazującymi na rzekome podpalenie świątyni. Wideo nawiązuje kontekstem do ostatniego wydarzenia mającego miejsce na warszawskim Mokotowie, o czym pisaliśmy na portalu TVP.Info. Jedno z kont w serwisie X udostępniło materiał opatrzony wpisem: „Kościół w Kanadzie podpalił się sam, podobnie jak Krzyż w Warszawie”. Sęk w tym, że przekaz towarzyszący nagraniu jest niezgodny z faktami. Przyczyną pożaru było uderzenie pioruna Na rozpowszechnianym nagraniu w rzeczywistości widzimy Eglise de l’Immaculee – Kościół Niepokalanego Poczęcia znajdujący się w miejscowości Saint-Ours w kanadyjskiej prowincji Quebec. Co istotne, wideo nie jest fałszywe – przedstawia prawdziwe wydarzenie, do którego doszło 17 lipca 2025 roku. Pożar świątyni był szeroko relacjonowany przez Radio-Canada oraz CBC. Z kolei wbrew rozpowszechnianym sugestiom, kościół nie został podpalony. Ogień pojawił się w wyniku uderzenia pioruna, które nastąpiło podczas gwałtownej burzy przechodzącej nad regionem. Według informacji przekazanych przez straż pożarną, pożar wybuch tuż przed godziną 18:00. Zdarzenie było więc tragicznym, ale naturalnym wypadkiem spowodowanym przez uderzenie pioruna, a nie wynikiem celowego działania człowieka, czy „samopodpalenia”. Mimo to nagranie zaczęło funkcjonować w mediach społecznościowych jako rzekomy „dowód” na zupełnie inną tezę. CZYTAJ TAKŻE: Drony dziesiątkują szeregi Rosjan. Takich strat jeszcze nie ponosiliTo nie pierwszy taki przypadek Nie jest to pierwszy raz, gdy materiał przedstawiający płonący kościół wprowadzał użytkowników portali społecznościowych w błąd. Nagranie krąży w internecie od czasu samego zdarzenia i wielokrotnie był publikowany z fałszywymi opisami.Już wcześniej posłużył m.in. politykowi PiS Dariuszowi Mateckiemu, który sugerował, że w Kanadzie muzułmanie podpalili zabytkowy kościół. CZYTAJ TEŻ: Nocny atak dronów. Kluczowy port Rosji stanął w ogniu