Bez niespodzianek podczas głosowania. Rada Bezpieczeństwa ONZ odrzuciła rezolucję w sprawie wspólnego udrożnienia żeglugi przez cieśninę Ormuz. Przeciw byli dwaj sojusznicy Teheranu, a zarazem stali członkowie tego organu – Chiny i Rosja. Projekt rezolucji przygotowały władze Bahrajnu. Dokument nie został przyjęty, gdyż sprzeciwiły się temu Rosja i Chiny – stali członkowie Rady Bezpieczeństwa ONZ. Dokument nie zawierał wiążących zapisów. Był wyrazem woli współpracy w ramach ONZ na rzecz zapewnienia drożności jednego z najważniejszych szlaków morskich świata.W 15-osobowej Radzie Bezpieczeństwa ONZ 11 członków głosowało za przyjęciem rezolucji. Rosja i Chiny były przeciwne, a dwa kraje wstrzymały się od głosu. Głosowanie odbyło się na kilka godzin przed końcem ultimatum postawionym przez Donalda Trumpa, w którym zagroził Iranowi zniszczeniem infrastruktury, m.in. elektrowni i mostów, jeżeli Teheran nie odblokuje żeglugi przez cieśninę.Jak wskazuje dziennik Al-Monitor – poświęcony sytuacji na Bliskim Wschodzie – pierwotna wersja rezolucji wzywała państwa członkowskie do użycia „wszelkich niezbędnych środków” w celu „odblokowania cieśniny i powoływała się na rozdział siódmy Karty Narodów Zjednoczonych, który upoważnia Radę do zatwierdzania działań, w tym sankcji i użycia siły”.Zobacz także: Trump nie mówi wszystkiego. Sojusznicy po cichu wspierają USAPodwójna gra PekinuChińskie władze przyjmują niejednoznaczne stanowisko wobec konfliktu na Bliskim Wschodzie. Przed jego rozpoczęciem Teheran krytykował Pekin za brak wsparcia. Obecnie chińskie władze potępiają działania USA w regionie, ale jednocześnie starają się wzmacniać relacje z atakowanymi przez Iran państwami Zatoki Perskiej. Jeśli doszłoby do upadku irańskich władz i przejęcia kontroli nad krajem przez Amerykanów, Chiny, które importują 80 proc. irańskiej ropy mogłyby zostać zmuszone do szybkiego zastąpienia źródeł tego surowca.Zobacz też: Trump grozi „zniszczeniem całej cywilizacji”