„Pytanie dnia”. Martwi podział polskiego społeczeństwa – przyznał prymas Polski abp Wojciech Polak w programie „Pytanie dnia”. W rozmowie z red. Aleksandrą Pawlicką wskazał również na napięcia w Kościele i potrzebę rozliczenia trudnych spraw. Prymas został zapytany przez red. Aleksandrę Pawlicką, co dziś budzi jego największy niepokój. – Martwi podział polskiego społeczeństwa, emocje i te podziały głębokie, które się dokonują. One nie tylko martwią, ale stawiają pytanie, czy jest możliwość ich zasypania – odpowiedział abp Wojciech Polak.Hierarcha zwrócił też uwagę na problem nacjonalizmu, który – jak podkreślił – stoi w sprzeczności z chrześcijańskim rozumieniem patriotyzmu. – Warto na to spojrzeć przez chrześcijański kształt patriotyzmu. Bycie patriotą nie może jednocześnie wykluczać innych – zaznaczył.Prymas Polski odniósł się również do pojawiających się opinii o podziałach wśród biskupów. – Poprzez nasze spotkania staramy się wypracowywać wspólny front, wspólne zdanie. To są prace warsztatowe. Często klisze, że jest jakiś Kościół liberalny, Kościół konserwatywny, płyną z socjologicznego spojrzenia – ocenił.Komisja zbada nadużycia w KościeleJednym z najważniejszych tematów programu „Pytanie dnia” była zapowiadana komisja niezależnych ekspertów mająca zbadać przypadki wykorzystywania seksualnego osób małoletnich w Kościele. – Komisja będzie miała prawo zapraszać do złożenia wyjaśnień wszystkich, nie tylko biskupów. Przede wszystkim osoby skrzywdzone – podkreślił abp Polak.Jak zaznaczył, jej celem jest nie tylko wyjaśnienie spraw, ale także refleksja i zmiana. – Chodzi nie tylko o nasze oczyszczenie, chodzi o nasze nawrócenie, żebyśmy potrafili dostrzec krzywdę innych – zaznaczył. Prymas zapowiedział, że komisja będzie analizować także archiwa. – Tak, musi być dostęp do wszystkich – zaznaczył.Hierarcha przyznał, że wybór osoby stojącej na czele komisji będzie kluczowy, ale może okazać się trudny. – Ta osoba musi uzyskać akceptację przełożonych zakonnych i księży biskupów. Od niej będzie zależeć wiarygodność tej komisji i jej prac – zwrócił uwagę. Jak podkreślił, komisja nie będzie miała uprawnień śledczych i nie będzie pełnić roli sądu. – To jest kolejny etap naszej pracy nad ochroną dzieci i młodzieży. Pierwszym celem jest to, żeby osoby skrzywdzone mogły dać swoje świadectwo – zaznaczył.Czytaj też: Kontrole na granicach zostają na dłużej. MSWiA wydało rozporządzenie