Strajk mundurowych. Mł. insp. Monika Szymczak przestała być komendantką śremskiej policji. To pokłosie strajku kilkudziesięciu jej podwładnych, głównie z wydziałów kryminalnego i ruchu drogowego, którzy w ostatnich dniach zaczęli masowo brać zwolnienia lekarskie. Wizyta u lekarza i wzięcie zwolnienia L4 to jedna z najstarszych metod protestu w polskiej policji. Funkcjonariusze czynią tak, gdy nie zgadzają się z decyzjami przełożonych. Przed kilkoma dniami taka „epidemia” wybuchła w komendzie powiatowej w Śremie. Ponoć poszło między innymi o naciski ze strony przełożonych. W związku z napiętą sytuacją w czwartek jednostkę odwiedził Komendant Wojewódzki Policji w Poznaniu nadinsp. Tomasz Olczyk. Spotkał się z funkcjonariuszami i naczelnikami wydziałów. Zdaniem lokalnych mediów rozmowy były zadowalające dla śremskich mundurowych, bo „chorzy” mieli zadeklarować, że po Świętach wrócą do pracy. Decyzje personalneW piątek wielkopolska policja poinformowała, że w sprawie zapadały ważne decyzje personalne. „Mł. insp. Monika Szymczak z KPP w Śremie złożyła na ręce Komendanta Wojewódzkiego Policji w Poznaniu nadinsp. Tomasza Olczyka raport o oddaniu się do jego dyspozycji. Raport został przyjęty i została ona odwołana ze stanowiska Komendanta Powiatowego Policji w Śremie” – poinformował mł. insp. Andrzej Borowiak, rzecznik wielkopolskiej policji. Obowiązki komendanta KKP w Śremie powierzono dotychczasowemu zastępcy, kom. Mirosławowi Działo. Czytaj także: Policjanci na L4. Oddolna akcja „Lucyna”