Policja ma podejrzenie. Tajemniczy dron znaleziony w lesie w miejscowości Kadłub na Opolszczyźnie postawił na nogi lokalną policję. Teren został zabezpieczony, a urządzenie sprawdzili pirotechnicy. Wstępne ustalenia wskazują, że nie ma ono cech bojowych. W piątek po godzinie 11 dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Strzelcach Opolskich otrzymał zgłoszenie od mężczyzny, który podczas spaceru w lesie w miejscowości Kadłub natrafił na drona. Maszyna średniej wielkości była częściowo uszkodzona. – Na miejsce natychmiast skierowano patrol, a gdy funkcjonariusze potwierdzili, że jest tam dron, teren zabezpieczono, tak by osoby postronne nie miały tam dostępu. W działania zaangażowani byli policjanci strzeleckiej komendy, Komendy Wojewódzkiej Policji w Opolu, a także kontrterroryści z Katowic oraz Państwowa Straż Pożarna ze Strzelec Opolskich oraz z Kędzierzyna-Koźla – przekazała portalowi TVP.Info kom. Agnieszka Żyłka, rzecznik prasowy Komendanta Wojewódzkiego Policji w Opolu. Wstępne ustalenia wskazują, że dron nie ma żadnych cech bojowych. – Nie można wykluczyć, że ktoś korzystał z drona, a ten zszedł z kursu i utracił kontakt z nadajnikiem. Nie ma dowodów, aby bezzałogowiec miał zastosowanie militarne – podkreśliła kom. Żyłka. Czytaj także: Dron spadł na terenie jednostki wojskowej. Sprawca szybko namierzony