Mówił, że chciał zabić. Dwanaście osób zostało rannych w pociągu na zachodzie Niemiec. Zamaskowany mężczyzna wystrzelił petardy w kierunku pasażerów. Trzeba było ewakuować 180 osób. Napastnik trafił w ręce policji. Skład jechał z Kolonii do Frankfurtu nad Menem. Został ewakuowany w Siegburgu, niedaleko Kolonii, a służby poinformowały, że mężczyzna został obezwładniony – podała agencja dpa.Napastnik, jak wynika z relacji pasażerów, odpalił w wagonie petardy, po czym schował się w toalecie.Policja znalazła u mężczyzny między innymi nóż. Cały pociąg został potem przeszukany, a kolejowa trasa Kolonia-Frankfurt nad Menem była w tym czasie zablokowana.Atak na trasie z Kolonii do Frankfurtu nad Menem. Mężczyzna miał grozić wysadzeniem pociągu Poszkodowanych zostało dwunastu podróżnych. Mają niewielkie poparzenia i łagodne uszkodzenia słuchu.Niemiecki tabloid „Bild” poinformował, że petardy zostały rzucone w przejściu pociągu. Gazeta przekazała także, że mężczyzna po ucieczce został zamknięty w pociągowej toalecie przez innych pasażerów. Sprawca ataku twierdził, że chce zabijać ludzi.Według dziennika zatrzymanym jest 20-letni Niemiec. Czytaj także: Brutalnie zaatakował na ulicy kobietę z psem. „Przypadkowa osoba”