Śledztwo wobec byłego szefa MSWiA. „Wraz z Maciejem Wąsikiem i Ernestem Bejdą oraz grupą kilkudziesięciu funkcjonariuszy CBA składamy w sądzie pozew zbiorowy przeciwko Tomaszowi Kaczmarkowi” – poinformował Mariusz Kamiński, były szef MSWiA w rządzie PiS. „Wraz z Maciejem Wąsikiem i Ernestem Bejdą oraz grupą kilkudziesięciu funkcjonariuszy CBA składamy w sądzie pozew zbiorowy przeciwko Tomaszowi Kaczmarkowi” – napisał Mariusz Kamiński w mediach społecznościowych.Były szef MSWiA podkreślił, że „jego (Kaczmarka) kłamstwa i pomówienia wobec osób kierujących CBA, funkcjonariuszy oraz Biura nie pozostaną bezkarne”.„Kaczmarek, oskarżony w głośnej sprawie defraudacji w Stowarzyszeniu HELPER, odpowie i za te pomówienia, które kolportuje w mediach. Kaczmarek to człowiek pozbawiony honoru, któremu przyzwoici ludzie nie podają ręki. Mówimy dość. CBA nie pęka!” – dodał polityk. Zobacz również: Recepty na zmarłych pacjentów. CBA zatrzymało psychiatręŚledztwo w CBA z czasów KamińskiegoŚledztwo w sprawie przekroczenia w l. 2007–2009 uprawnień przez Kamińskiego jako szefa Centralnego Biura Antykorupcyjnego poprzez wykonywanie czynności operacyjno-rozpoznawczych bez podstawy faktycznej i prawnej, prowadzi Prokuratura Regionalna w Lublinie. Śledztwo jest kolejną odsłoną głośnej przed laty sprawy „willi w Kazimierzu” i początków CBA, funkcjonującego od 2006 r. Mariusz Kamiński był pierwszym szefem Biura.Jak przed laty pisały media w sprawie willi w Kazimierzu Dolnym CBA przeprowadziło kontrolowaną transakcję, w której brał udział słynny agent o pseudonimie Tomasz Małecki (to późniejszy poseł PiS w VII kadencji Tomasz Kaczmarek, określany jako „agent Tomek”). Miał on wkupić się w łaski rodziny J., administrującej willą, której właścicielem był przyjaciel rodziny Kwaśniewskich Marek M. CBA było przekonane, że naprawdę dom należy do byłego prezydenta; by to udowodnić agent, poprzez rodzinę J., namówił M. do sprzedaży willi.Za nieruchomość wartą 1,6 mln zł agent miał oferować dwa razy więcej, licząc że pieniądze trafią do Kwaśniewskich. Ale– jak podawały media – 29 lipca 2009 r., w kulminacyjnym momencie akcja została przerwana, bo pośrednicząca w transakcji osoba wyjęła część należności (1,5 mln zł) z torby, w której był nadajnik mający namierzyć, dokąd pieniądze zostaną zawiezione.Najnowszym etapem postępowania wobec Kamińskiego jest skierowanie przez Prokuratora Generalnego Waldemara Żurka wniosku o uchylenie immunitetu do PE.Zobacz także: Ciąg dalszy afery Collegium Humanum. 26 oskarżonych i 80 przestępstwCo „agent Tomek” mówi o Kamińskim?Tomasz Kaczmarek sprawę funkcjonowania CBA w okresie kierownictwa Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika skomentował niedawno na antenie TVP Info. Były agent CBA przedstawił poważne zarzuty dotyczące nadużyć i mechanizmów działania służby.Kaczmarek wskazał, że – jego zdaniem – w tamtym czasie CBA funkcjonowało w sposób podporządkowany ścisłej hierarchii i poleceniom przełożonych.– CBA za czasów Kamińskiego i Wąsika to zorganizowana grupa przestępcza. Mówię o tym wprost, ponieważ sam w hierarchii tej grupy zajmowałem miejsce. Była podległość służbowa, byli „żołnierze”, którzy te rozkazy wykonywali – powiedział. Jak dodał, decyzje miały być realizowane w ramach jasno określonej struktury.Zobacz też: Agenci CBA weszli do fundacji ojca Rydzyka