„Domagamy się natychmiastowych odpowiedzi”. Ze względu na konflikt na Bliskim Wschodzie amerykańskie służby dyplomatyczne już dawno temu apelowały o opuszczenie tego rejonu przez obywateli USA. Obawy były uzasadnione, bo właśnie doszło do porwania amerykańskiej dziennikarki w Iraku. Jej bliscy oraz koledzy domagają się działań. W Bagdadzie nieznani sprawcy porwali dziennikarkę, będącą obywatelką USA – informowała agencja Reutera, powołując się na MSW Iraku i źródła policyjne. W związku z porwaniem zatrzymano jedną osobę. Trwają działania mające doprowadzić do uwolnienia porwanej – dodał iracki resort.Uprowadzona to Shelly Kittleson, dziennikarka współpracująca m.in. z Politico, BBC i „Foreign Policy”. Specjalizuje się w tematyce bliskowschodniej.Dziennikarka uprowadzona w Iraku. „Nie wiadomo, gdzie jest, ani w jakim jest stanie”W sieci powstał specjalny serwis – freeshelly.net – który ma pomóc nagłośnić sprawę uprowadzonej 49-latki. „Jej rodzina, koledzy i organizacje wolności mediów domagają się natychmiastowych odpowiedzi” – napisali autorzy strony. Jak zaznaczyła AP, wspierane przez Iran bojówki w Iraku od początku wojny USA i Izraela z Iranem prowadzą ataki na amerykańskie obiekty w Iraku. Ambasada USA ostrzega przed ryzykiem porwań i apeluje do obywateli o opuszczenie Iraku.„Departament Stanu wcześniej wypełnił swój obowiązek ostrzeżenia tej osoby przed zagrożeniami wobec niej i będziemy dalej koordynować (działania) z FBI, by zapewnić jak najszybsze jej uwolnienie” – zapewnił przedstawiciel Departamentu Stanu. Zobacz także: Pentagon dopuszcza brak pomocy dla NATO. „To nie jest prawdziwy sojusz”