Kolejne zatrzymania. Dwie kolejne osoby zatrzymano we Francji w związku z udaremnionym atakiem na biuro Bank of America w Paryżu. Liczba zatrzymanych po próbie ataku, do której doszło w weekend, wzrosła do pięciu. Śledczy badają możliwe powiązania między nimi i motywy działania. Prokuratura poinformowała, że pierwszym trzem osobom, które zostały zatrzymane w weekend, przedłużono areszt. Osoby podejrzane o terroryzm mogą być, zgodnie z prawem, przetrzymywane w areszcie do 96 godzin, ale sąd może przedłużyć ten okres.W komunikacie prokuratura nie podała żadnych informacji na temat tożsamości dwóch osób zatrzymanych w poniedziałek i ich powiązań z osobami zatrzymanymi wcześniej.Nastolatek i „zlecenie” przez SnapchataPierwszego podejrzanego, osobę nieletnią, zatrzymano w sobotę. Zatrzymany zeznał, że został wynajęty przez niezidentyfikowaną osobę, która za pośrednictwem Snapchata obiecała mu 600 euro za podłożenie przed bankiem improwizowanego ładunku wybuchowego. Policja interweniowała, gdy próbował to zrobić; towarzyszyła mu druga osoba, której udało się zbiec.Czytaj także: Ze szkolnej klasy do więzienia. Pseudonauczycielka usłyszała wyrokPrymitywny, ale groźny ładunekSzef MSW Francji powiedział w weekend, że urządzenie, choć prymitywne, mogło być skuteczne. Poinformował, że sprawcy prawdopodobnie byli pospolitymi przestępcami, działającymi na zlecenie.Możliwe powiązania z wojną na Bliskim WschodzieWładze widzą w tej sprawie podobieństwo do incydentów m.in. w Holandii, Belgii, Wielkiej Brytanii i Norwegii, gdzie dokonywano prób podłożenia ładunków wybuchowych przy obiektach powiązanych z USA. Na podstawie tych wydarzeń minister ocenił, że istnieje związek między próbą ataku w Paryżu i wojną na Bliskim Wschodzie.Czytaj także: Rakieta z Iranu nad Turcją. Natychmiastowa reakcja NATO