Przeszłość zaczęła uwierać BBN. Szef BBN-u Sławomir Cenckiewicz domaga się od ministerstwa cyfryzacji zareagowania na – jego zdaniem – „skandaliczne treści” dotyczące prezydenta Karola Nawrockiego w internecie. Szef Kancelarii Premiera Jan Grabiec kontruje, wytykając środowisku prezydenta „kompromitację”. BBN, któremu szefuje Sławomir Cenckiewicz, oburzył się na „serię infografik dyskredytujących” prezydenta Karola Nawrockiego i „wprowadzających w błąd opinię publiczną”, które w styczniu pojawiły się na profilu Koalicji Obywatelskiej na X.Nawiązywały one do środowiska, z jakiego wywodzi się gospodarz Pałacu Prezydenckiego, czyli subkultury kiboli, czego Nawrocki się zresztą nie wstydził, walcząc o stanowisko głowy państwa. W kampanii wyborczej cyrkulowały liczne wspólne zdjęcia przyszłego prezydenta ze znanym kibolem związanym z Lechią Gdańsk – „Wielkim Bu”.„Nie każdy kibol to bandyta”Ten zresztą jedno ze zdjęć z Nawrockim podpisał znamiennie „nie każdy kibol to bandyta”. Na marginesie „Wielki Bu” przebywa w areszcie przynajmniej do 5 maja, bo jest podejrzany o udział w zorganizowanej grupie przestępczej.Czytaj także: Szef MON: Lojalność generałów jest na najwyższym poziomie„Wielki Bu” lubił publikować zdjęcia z Nawrockim, a to wspomniane ze stadionu w Gdańsku, pieszczotliwie nazwane przez autora posta „najważniejszym polskim uniwersytetem”, nie jest jedynym. Ponadto „Wielki Bu” wyrażał nadzieję, że „polityka kumpla nie zmieni”. Ustawki? Sportowe aktywności dające charakterNawrocki nie chciał też jednoznacznie potępić ustawek, wyjątkowo lubianej kibolskiej „rozrywki”, ani zaprzeczyć, że brał w nich udział. Wręcz mówił otwarcie, że doświadczenie to świetnie sprawdzi się w kandydowaniu na stanowisko prezydenta Polski. Rozmydlał ponadto pojęcie ustawek, łączące je ze sportem, co dla sportowców i sportu per se jest zwyczajnie obraźliwe.– Te sportowe aktywności w jakimś sensie dały mi też charakter i gotowość do tego, żeby być dzisiaj kandydatem na urząd prezydenta – mówił kandydat Prawa i Sprawiedliwości w rozmowie ze Sławomirem Mentzenem.Przeszłość Nawrockiego uwiera Cenckiewicza?Teraz przeszłość Karola Nawrockiego zdaje się Cenckiewicza uwierać. BBN oczekuje reakcji na grafikę ze zdjęciem zawadiacko uśmiechniętego, nieogolonego Nawrockiego w białym podkoszulku w rękawicach bokserskich. Autor ocenił w grafice, że Nawrocki „jest prezydentem kiboli, a nie Polaków”.Czytaj także: Opolska komentuje. Nawrocki bez sukcesu u Orbana. Ceny paliw w dółZe stwierdzeniem tym rzeczywiście można polemizować, bo w ostatnich tygodniach przez polskie stadiony, włącznie z obiektem Lechii Gdańsk, przelała się fala krytyki pod adresem prezydenta, który zawetował niedawno ustawę m.in. wprowadzającą ograniczenia prokuratorów w nadmiernym stosowaniu aresztów, co jest w Polsce krytykowane od lat. Także przez subkulturę kibolską i środowiska kibicowskie.Dość powiedzieć, że podczas meczu Piasta Gliwice z Radomiakiem Radom na trybunach wywieszono transparent odnoszący się do powiązań prezydenta: „Karol Nawrocki. Niekończące się areszty, nielegalne dowody. 60-tką podajesz rękę, a krzywdzącym ludzi organom przyznajesz swobody. Nie jesteś jednym z nas (pisownia oryginalna)”. W tym sensie opublikowana w styczniu grafika rzeczywiście może wprowadzać w błąd opinię publiczną po zawetowaniu rzeczonej ustawy.Cenckiewicz chce cenzurować opinie o politykachBBN zapowiedział, że „w związku z zaniechaniem działań przez MC, którego obowiązkiem jest między innymi zapewnianie bezpieczeństwa przestrzeni informacyjnej w Polsce, w tym zwalczanie dezinformacji, prezydent i BBN będą domagać się wypełniania przez ten resort i podległe lub współpracujące z nim instytucje wypełniania swoich ustawowych obowiązków”.Wojenkę Cenckiewicza z kierowanym przez Krzysztofa Gawkowskiego (Nowa Lewica) Ministerstwem Cyfryzacji skomentował na X szef Kancelarii Premiera Jan Grabiec, wytykając zawetowaniu przez prezydenta Nawrockiego ustawy wdrażającej przepisy Aktu o usługach cyfrowych (DSA), usprawniającej walkę z dezinformacją w internecie. „Kompromitacja prezydenckiego BBNu. Naprawdę domagacie się wprowadzenia cenzury w internecie i usuwania przez urzędników wpisów krytykujących Karola Nawrockiego? W styczniu zawetowaliście ustawę pozwalającą blokować przestępcze treści w internecie (bo to „cenzura”), a teraz chcecie cenzurować OPINIE o politykach?” – zauważył Grabiec.