Zginęło dziewięciu ratowników. Dziewięciu ratowników medycznych zginęło, a siedmiu zostało rannych w kilku atakach na placówki medyczne w południowym Libanie – poinformowała Światowa Organizacja Zdrowia (WHO). Izrael codziennie przeprowadza ataki powietrzne na Liban, a jego wojska rozwijają operację lądową na południu kraju. Dyrektor generalny WHO Tedros Adhanom Ghebreyesus nie przesądzał, kto odpowiada za zabijanie ratowników. Wskazał, że grupy ratowników medycznych pracujące w pięciu libańskich wioskach zostały w sobotę zaatakowane podczas wykonywania obowiązków w terenie.– W Zawtar al-Szarkija pięciu pracowników służby zdrowia zginęło w ataku, a dwóch zostało rannych, w tym jeden jest w stanie krytycznym. Dwóch kolejnych pracowników służby zdrowia zginęło, a trzech zostało rannych w Kfar Tebnit; jeden ratownik medyczny zginął w ataku na ośrodek zdrowia w Al-Ghandurija, a drugi w ataku w Dżunije. Dwóch zostało rannych w ataku na Kfar Dadżal – dodał.Zakłócenia w służbie zdrowia Szef WHO zauważył, że powtarzające się ataki poważnie zakłóciły funkcjonowanie służby zdrowia w południowym Libanie. W regionie zamknięto cztery szpitale i 51 ośrodków podstawowej opieki zdrowotnej, zaś działalność kilku innych placówek jest ograniczona.Zobacz także: Zmasowany atak Izraela na Iran. Rosnące napięcie na Bliskim WschodzieArmia Izraela kontynuowała w piątek ataki głównie na przedmieścia Bejrutu, stolicy Libanu – poinformowała w sobotę AFP, powołując się na miejscowe media. Władze w Tel Awiwie twierdzą, że celem jest rozbicie proirańskiego ugrupowania terrorystycznego Hezbollah.