Kontrowersyjna wizyta. Pięcioro deputowanych do rosyjskiej Dumy Państwowej, którzy w ostatnich dniach odwiedzili Waszyngton, otrzymało na koniec wizyty pamiątkowe monety i... skarpetki z wizerunkiem Donalda Trumpa. Szef delegacji Wiaczesław Nikonow z putinowskiej Jednej Rosji nazwał wyprawę „historyczną”. W skład delegacji, która w dniach 26-27 marca odwiedziła Waszyngton, weszło pięcioro deputowanych Dumy: Wiaczesław Nikonow i Swietłana Żurowa (oboje z Jednej Rosji), Borys Czernyszow (Liberalno-Demokratyczna Partia Rosji), Władimir Isakow (Komunistyczna Partia Federacji Rosyjskiej) i Michaił Dieliagin (Sprawiedliwa Rosja).Według moskiewskiego dziennika „Kommiersant” rosyjscy parlamentarzyści mieli otrzymać od administracji prezydenta Donalda Trumpa specjalne pozwolenie na podróż, obowiązują bowiem sankcje nałożone po bandyckiej napaści na Ukrainę. Oficjalnie był to wyjazd prywatny. Rosjanie między innymi pojawili się w Instytucie Pokoju Stanów Zjednoczonych (USIP) i zwiedzili Kapitol oprowadzani przez jawnie prorosyjską kongresmenkę Annę Paulinę Lunę (co później mieli krytykować jej partyjni koledzy). „Po spotkaniach Amerykanie wręczyli rosyjskim deputowanym pamiątkowe monety i skarpetki z wizerunkiem Trumpa, co wywołało spore poruszenie w mediach społecznościowych” – relacjonował „Kommiersant”. Wiaczesław Nikonow nazwał wizytę w Waszyngtonie „historyczną”, ponieważ „odbyła się po raz pierwszy od dłuższego czasu” (dokładnie 12 lat). Nikonow miał także przekonywać, że „Kongres USA planuje powołanie grupy roboczej ds. relacji z Dumą Państwową i Zgromadzeniem Federalnym jako całością i że można się spodziewać wizyty delegacji amerykańskiej w Rosji w ciągu kilku miesięcy na zaproszenie Dumy”. Czytaj także: Niemiecka prasa ostrzega Europę: Trump planuje „brudny układ” z Putinem