Chaos logistyczny i braki surowców. Ministerstwo Spraw Zagranicznych poinformowało o podniesieniu poziomu ostrzeżenia dla osób planujących wyjazd na Kubę i zdecydowanie odradziło wszelkie podróże w ten rejon świata. W komunikacie opublikowanym w piątek wieczorem resort wyjaśnił, że decyzja ma związek z pogłębiającym się kryzysem energetycznym i paliwowym. Wskazano również na ograniczone możliwości udzielania pomocy w nagłych przypadkach, utrudnienia w połączeniach lotniczych z Europą oraz ryzyko wystąpienia niepokojów społecznych.Najwyższy alert dla podróżnych. Kuba pogrążona w kryzysieW efekcie Kuba została objęta najwyższym, czwartym poziomem ostrzeżenia dla podróżnych.MSZ zaznaczyło także, że w najbliższych tygodniach mogą pojawić się zmiany w rozkładach lotów oraz operacjach czarterowych na wyspę. Obecnie Kuba zmaga się z najpoważniejszym kryzysem zaopatrzeniowym od czasu rewolucji komunistycznej zakończonej w 1959 roku. W wielu częściach kraju występują długotrwałe przerwy w dostawach prądu oraz niedobory wody pitnej, a także problemy z dostępem do żywności i paliw.„Kuba jest następna”W sprawie Kuby głos zabrał również prezydent USA, Donald Trump. – Zbudowałem wspaniałą armię USA. Powiedziałem: „Nigdy nie będziecie musieli jej użyć”. Ale czasami trzeba jej użyć. Kuba jest następna. Ale udawaj, że tego nie powiedziałem. Udawaj, że nie powiedziałem – przekazał polityk do jednego z dziennikarzy na konferencji prasowej.Prezydent Kuby Miguel Diaz-Canel przyznał, że kraj prowadzi rozmowy ze Stanami Zjednoczonymi, aby uniknąć potencjalnej konfrontacji militarnej.Czytaj też: Iran zaatakował bazę USA. Zniszczone samoloty i 12 rannych żołnierzy