Marek Siwiec w „Pytaniu dnia”. Wniosek o postawienie Zbigniewa Ziobry przed Trybunałem Stanu to nie jest żaden teatr polityczny – powiedział w rozmowie z Aleksandrą Pawlicką w programie „Pytanie dnia” na antenie TVP Info szef kancelarii Sejmu Marek Siwiec. Zapewnił, że wierzy w to, że były minister sprawiedliwości stanie przed trybunałem jeszcze w tej kadencji Sejmu. W środę 25 marca Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty przekazał, że wniosek o postawienie byłego szefa Ministerstwa Sprawiedliwości posła PiS Zbigniewa Ziobry przed Trybunałem Stanu jest gotowy i prawdopodobnie będzie on procedowany na początku kwietnia. Wniosek o pociągnięcie posła do odpowiedzialności konstytucyjnej i karnej przed Trybunałem Stanu wymaga wstępnego wniosku złożonego przez co najmniej 115 posłów. Później trafia on do Komisji Odpowiedzialności Konstytucyjnej, a następnie Sejm podejmuje uchwałę o postawienie danej osoby przed TS większością 3/5 głosów (276 posłów) w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów. O tym, że koalicja rządowa zdecydowała o zebraniu podpisów pod wstępnym wnioskiem o przekazanie sprawy Ziobry do Trybunału Stanu, Czarzasty informował już w grudniu ubiegłego roku. Aleksandra Pawlicka dopytywała Marka Siwca czy sprawa wniosku o trybunał wobec byłego szefa MS nie jest „teatrem politycznym”. – To nie żaden teatr, a zwykła procedura, która ma swoje etapy - wyjaśnił i dodał: Z tego, co wiem, to przed Komisją Odpowiedzialności sprawa wobec pana Świrskiego jest zakończona, a wobec pana Glapińskiego się toczy. To nie jest tak, że nic się nie dzieje.Prowadząca program zapytała wprost, czy wierzy, że Ziobro stanie przed TS jeszcze w tej kadencji Sejmu. – Tak – odparł zdecydowanie Siwiec, dodając: „W coś trzeba wierzyć”. Czytaj także: Wniosek o Trybunał Stanu dla Ziobry gotowy. Teraz zdecyduje Sejm „Warto jechać do rządzącej partii” Prezydent Karol Nawrocki poleciał z oficjalną wizytą do Stanów Zjednoczonych. Pojawi się w Dallas jako gość specjalny Conservative Political Action Conference (CPAC). To największe i najbardziej wpływowe zgromadzenie amerykańskich Republikanów i środowisk konserwatywnych. Aleksandra Pawlicka zapytała Marka Siwca, czy ze strony głowy państwa nie jest to gra partyjna. – Na pytanie, czy warto rozmawiać z partią rządzącą USA odpowiem: tak, warto. Gdybym doradzał prezydentowi, czy jechać na podobne zgromadzenie partii rządzącej, to mówiłbym, że warto jechać – wyjaśniał Siwiec, dodając, że ważne jest to, co można osiągnąć podczas takich spotkań. Dopytywany przez Pawlicką, co doradzałby Karolowi Nawrockiemu, stwierdził: – Sprawdziłbym, kto jest wśród gości. Siwiec powiedział, że ważne jak prezydent RP wykorzystuje swoje „możliwości”, jakie mają nieść dobre kontakty z administracją Donalda Trumpa. I jakie są realne efekty tych spotkań. – Tam, gdzie kończą się uśmiech i protokół, zaczynają się interesy. Chciałbym się dowiedzieć, czy możemy liczyć na USA w NATO przez kolejne dziesięć lat. Na wywiad i parasol nuklearny. Czy da się przekuć te kontakty w dobrą komunikację z USA, bo Polsce tego brakuje – podkreślił. Czytaj także: Prezydent Karol Nawrocki z wizytą w USA. W planach Teksas i szczyt CPAC