Realne spojrzenie na efekty. Stany Zjednoczone mogą powiedzieć z całą pewnością o zniszczeniu około jednej trzeciej z irańskiego potencjału rakietowego. Taką informację przekazało agencji Reutera anonimowo pięć osób mających dostęp do amerykańskich danych. To, co stało się z kolejną jedną trzecią, nie jest jasne – w wyniku bombardowania część pocisków mogła ulec zniszczeniu, ale tak samo mogła pozostać nietknięta w tunelach lub tylko przysypana gruzami. Jedno ze źródeł przekazało, że dane wywiadowcze o zniszczeniu jednej trzeciej arsenału rakietowego są bardzo podobne do statystyki ograniczenia możliwości dronowych Irańczyków. Z informacji, do jakich jako pierwsza dotarła agencja Reutera, wynika, że choć większość irańskich pocisków jest zniszczona albo pozostaje poza zasięgiem wojska, to znaczące ilości wyposażenia wciąż mogą być odzyskane lub odkopane, gdy bombardowania ustaną.Źródła kontrują twierdzenia Donalda TrumpaDoniesienia te stoją w kompletnej sprzeczności z opowieściami Donalda Trumpa, który przekonywał w czwartek, że Iranowi „pozostało bardzo mało rakiet”. Jednocześnie amerykański prezydent zdawał się mimochodem przyznawać, że pozostałe irańskie rakiety i drony stanowią zagrożenie dla przyszłych operacji USA, mających na celu ochronę ekonomicznie ważnej cieśniny Ormuz.Czytaj także: Amerykanie straszą Iranem. „Mają rakiety, które mogą uderzyć w Londyn”Agencja Reutera podawała wcześniej, że na stole leży rozważana przez Amerykanów opcja eskalacji konfliktu poprzez rozmieszczenie wojsk amerykańskich na irańskich wybrzeżach wzdłuż cieśniny.– Problem z cieśninami jest taki: załóżmy, że wykonaliśmy świetną robotę. Mówimy, że zdobyliśmy 99 proc. (ich pocisków). 1 proc. jest niedopuszczalny, ponieważ 1 proc. to pocisk trafiający w kadłub statku, który kosztował miliard dolarów – powiedział Trump na transmitowanym w telewizji czwartkowym posiedzeniu gabinetu.Pentagon i Biały Dom nie odpowiedziały od razu na prośby o komentarz.Iran raczej rozsądnie gospodaruje pociskamiDemokratyczny kongresmen Seth Moulton, weteran Korpusu Piechoty Morskiej, który odbył cztery tury w Iraku, odmówił komentarza w sprawie ustaleń Reutera, ale zakwestionował twierdzenia Trumpa dotyczące wpływu wojny na arsenał Iranu.– Jeśli Iran jest mądry, to zachował część swojego potencjału – nie wykorzystuje wszystkiego, co ma. I czai się w ukryciu – powiedział Moulton.Czytaj także: Potężna siła, brak planu. Amerykańska zmora wraca w IranieAdministracja Trumpa oświadczyła, że jej celem jest osłabienie irańskiej armii poprzez zatopienie jej floty, zniszczenie potencjału rakietowego i dronów oraz zapewnienie, że Republika Islamska nigdy nie będzie posiadać broni jądrowej.Centralne Dowództwo Sił Zbrojnych USA poinformowało, że operacja, oficjalnie znana jako „Epic Fury”, przebiega zgodnie z planem, a nawet wyprzedza harmonogram przedstawiony przed rozpoczęciem ataków USA i Izraela na Iran 28 lutego.Do środy Stany Zjednoczone przeprowadziły ponad 10 tysięcy ataków na irańskie cele wojskowe. Według Centralnego Dowództwa, zatopiono 92 proc. dużych okrętów irańskiej marynarki wojennej. Wojsko amerykańskie opublikowało zdjęcia przedstawiające ataki na fabryki produkujące irańską broń i podkreśliło, że nie chodzi tylko o zasoby rakiet i dronów, ale także o przemysł, który je wytwarza.Amerykanie nie wiedzą, jaki arsenał był ukryty pod ziemiąMimo to Centralne Dowództwo odmówiło podania dokładnej liczby zniszczonych irańskich zasobów rakietowych i dronów.Czytaj także: Trump krytykuje NATO za brak pomocy. I grozi konsekwencjamiWedług jednego ze źródeł, problem w podaniu miarodajnych szacunków częściowo polega na ustaleniu, ile irańskich pocisków znajdowało się w podziemnych bunkrach przed wybuchem wojny. Stany Zjednoczone takich informacji nie podały. Jak wskazują niektórzy analitycy, szacunki izraelskie wahały się od 2500 do około 6000 rakiet.Pomimo wysokiego tempa ataków amerykańsko-izraelskich ataków, Iran nie wyczerpał arsenału militarnego. W czwartek ministerstwo obrony ZEA podało, że z Iranu wystrzelono 15 pocisków balistycznych w kierunku Zjednoczonych Emiratów Arabskich, a także 11 dronów.Ekspertka: Iran zachował około 30 proc. potencjału rakietowegoIrańczycy zademonstrowali też inne możliwości. W ubiegłym tygodniu siły irańskie po raz pierwszy wystrzeliły pociski dalekiego zasięgu, celując w amerykańsko-brytyjską bazę wojskową Diego Garcia na Oceanie Indyjskim.Nicole Grajewski, ekspertka ds. irańskich sił rakietowych i Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej z paryskiego uniwersytetu Sciences Po, stwierdziła, że administracja Trumpa mogła przesadzić w kwestii osłabienia potencjału Iranu przez ataki USA.Czytaj także: Bolesny cios w irańskie dowództwo. Nie żyje jeden z ważniejszych wojskowychZwróciła uwagę na to, że Iran jest w stanie kontynuować ataki z bazy wojskowej Bid Kaneh, która została mocno zbombardowana.– Fakt, że udało im się to utrzymać, moim zdaniem wskazuje, że Stany Zjednoczone przesadziły z sukcesem swojej operacji – oceniła Grajewski, dodając, że według niej Iran nadal zachował około 30 proc. swojego potencjału rakietowego.Ponad 12 dużych podziemnych baz w IranieGrajewski wyjaśniła, że Iran ma ponad 12 dużych podziemnych baz, w których może przechowywać wyrzutnie i pociski. – Najważniejsze pytanie brzmi, czy te bazy się zawaliły? – zapytała.Jeden z wysokich rangą urzędników amerykańskich wyraził sceptycyzm, co do zdolności Stanów Zjednoczonych do dokładnej oceny potencjału rakietowego Iranu, częściowo dlatego, że nie było jasne, ile z nich znajduje się pod ziemią i jest w jakiś sposób dostępnych. – Nie wiem, czy kiedykolwiek poznamy dokładną liczbę – stwierdził urzędnik.Czytaj także: Korea Południowa przyjacielem Iranu. Cieśnina Ormuz stoi przed nią otworemSekretarz obrony Pete Hegseth w wystąpieniu z 19 marca przyznał, że drążenie tuneli przez Iran stanowi wyzwanie, mówiąc: „Iran to ogromny kraj. I tak jak Hamas i jego tunele (w Strefie Gazy), przeznaczają oni wszelką pomoc, rozwój gospodarczy i pomoc humanitarną na tunele i rakiety”.– Ale ścigamy ich metodycznie, bezwzględnie i z ogromną siłą, jak żadna inna armia na świecie, a rezultaty mówią same za siebie – przekonywał, nie podając szczegółów dotyczących odsetka zniszczonych pocisków rakietowych i dronów.