„Nowy kierunek śledztwa”. Wrocławscy policjanci z Archiwum X wznowili śledztwo w sprawie zabójstwa Pauliny Ozgi z 2010 roku. Sprawcy, który zwabił kuratorkę do budynku, a później brutalnie zamordował, do dziś nie odnaleziono. Dzięki nowej technologii zbierania śladów ruszyły kolejne przesłuchania świadków, a policja apeluje o pomoc osób mających wiedzę o sprawie. Jak przekazała w piątek asp. sztab. Monika Kaleta z biura prasowego dolnośląskiej policji, funkcjonariusze Zespołu do spraw Przestępstw Niewykrytych Wydziału Kryminalnego KWP we Wrocławiu postanowili wrócić do głośnej sprawy zabójstwa kuratorki sądowej Pauliny Ozgi. Do zbrodni doszło 16 lat temu w miejscowości Michałów (pow. średzki).Młoda kurator sądowa została wywabiona z domu pod pozorem przeprowadzenia interwencji u jednej z rodzin. Nieopodal została zamordowana. Na miejscu zabójstwa zabezpieczono liczne ślady, w tym te mogące należeć do sprawcy.Nowe możliwości„Wraz z upływem czasu Policja, w tym funkcjonariusze Archiwum X, korzystają z nowych możliwości dostępnych w ramach rozwoju nauki i postępu badań laboratoryjnych. Po szesnastu latach nauka daje nowe możliwości w aspekcie zbadania tych śladów” – przekazała asp. sztab. Monika Kaleta.Zaznaczyła, że Policja dysponuje materiałem porównawczym zebranym od osób objętych śledztwem, co ułatwi analizę ponownie podjętego postępowania. Policjanci zdradzili, że w jego ramach przeprowadzono już pierwsze przesłuchania istotnych w sprawie świadków, którzy dostarczyli dotychczas nieznanych i niezwykle ważnych informacji. To – jak stwierdzili policjanci – pozwala nadać śledztwu nowy kierunek.Apel policjiJednocześnie zaapelowali do osób, które mogą mieć informacje na temat śmierci Pauliny Ozgi o kontakt mailowy lub telefoniczny na: archiwumx@wr.policja.gov.pl lub pod nr. 602 619 088.Paulina Ozga była 28-letnią kuratorką sądową. 16 marca 2010 r. zadzwonił do niej mężczyzna z informacją, że w jednej z rodzin, którą miała pod swoją kuratelą, nietrzeźwi dorośli opiekują się małym dzieckiem. Kobieta udała się do wskazanego domu, ale przed wejściem została zaatakowana stalowym prętem i zaciągnięta do pomieszczenia gospodarczego na tej samej posesji. Tam sprawca pozbawił ją życia.„Overkill”Wedle ustaleń policji zabójca miał w planach ukrycie ciała w wykopanym dole. Nie zrobił tego, bo został spłoszony przez osobę, która usłyszała hałas dobiegający z podwórka i wyszła z domu. Jak przekazali policjanci, opinia sądowo – lekarska wykazała ciężkie i liczne obrażenia głowy, które były przyczyną śmierci młodej kurator. Ich charakter wskazał na tzw. „overkill”, czyli zadawanie ofierze znacznie większej liczby ran, niż jest to konieczne do spowodowania śmierci.Zdaniem policjantów może to oznaczać, że sprawca działał pod wpływem emocji. Tę hipotezę potwierdzają też zeznania świadków. Jak dotąd sprawcy nie udało się postawić przed wymiarem sprawiedliwości. Zdaniem policjantów nie ulega wątpliwości, że nie była to zbrodnia w afekcie, ale zaplanowane zabójstwoCzytaj też: Brutalne morderstwo kota w Oleśnicy. Policja poszukuje zwyrodnialców