Eksperci mają obawy. Młody humbak, który od około 23 marca był uwięziony na mieliźnie w Zatoce Lubeckiej u wybrzeży Niemiec, zdołał się uwolnić i obecnie przemieszcza się w kierunku głębszych wód. Eksperci podkreślają jednak, że jego sytuacja wciąż jest niepewna. Do zdarzenia doszło w rejonie miejscowości Niendorf, niedaleko popularnego kurortu Timmendorfer Strand. Wieloryb wpłynął na bardzo płytkie wody Bałtyku i utknął na piaszczystej mieliźnie. Początkowo sądzono, że sam zdoła się wydostać, jednak szybko okazało się, że zwierzę nie jest w stanie wrócić na głębię. Akcja ratunkowa ruszyła niemal natychmiast i trwała kilka dni. Na miejscu pojawili się ratownicy, biolodzy morscy oraz wolontariusze. W działaniach wykorzystywano łodzie, próbowano kierować zwierzę w stronę głębszej wody, a także usuwano przeszkody znajdujące się w jego otoczeniu. Z czasem do akcji włączono także ciężki sprzęt – koparki, które zaczęły pogłębiać dno i tworzyć specjalny kanał, mający umożliwić humbakowi odpłynięcie.Sytuację dodatkowo komplikowały warunki naturalne. Bałtyk jest akwenem o niskim zasoleniu, co nie sprzyja wielorybom oceanicznym. W przeciwieństwie do oceanów nie występują tu także wyraźne pływy, które mogłyby pomóc zwierzęciu naturalnie się uwolnić. Każdy kolejny dzień spędzony na płytkiej wodzie zwiększał ryzyko wyczerpania, uszkodzeń skóry i dezorientacji zwierzęcia. Przez długi czas akcja nie przynosiła oczekiwanych efektów. Wieloryb pozostawał w płytkiej strefie, a jego ruchy były ograniczone. Ratownicy starali się działać ostrożnie, by nie doprowadzić do dodatkowego stresu u zwierzęcia.Humbak na wolności Przełom nastąpił w nocy z 26 na 27 marca. Wtedy humbak, prawdopodobnie korzystając z nieco wyższego poziomu wody i efektów wcześniejszych działań, samodzielnie wydostał się z mielizny. Zwierzę odpłynęło na głębsze wody i zaczęło oddalać się od brzegu. Obecnie wieloryb nadal przebywa w Zatoce Lubeckiej i jest monitorowany przez służby oraz ekspertów. Specjaliści podkreślają, że kluczowe będzie to, czy uda mu się opuścić Bałtyk i wrócić na otwarte wody oceanu. Jeśli pozostanie w tym akwenie, jego szanse na przeżycie mogą znacząco spaść. Rozważany jest również scenariusz aktywnej pomocy zwierzęciu w powrocie do oceanu. Służby biorą pod uwagę możliwość eskortowania humbaka łodziami w kierunku cieśnin duńskich, a dalej na Morze Północne. Taka operacja polegałaby na delikatnym kierowaniu zwierzęcia poprzez obecność jednostek pływających i dźwięk, a nie na jego fizycznym holowaniu. Eksperci zaznaczają jednak, że byłoby to działanie trudne i ryzykowne, dlatego zostanie podjęte tylko w ostateczności – jeśli wieloryb nie będzie w stanie samodzielnie opuścić Bałtyku. Pojawienie się humbaka w Morzu Bałtyckim to zjawisko rzadkie, ale nie bezprecedensowe. Zwierzęta te sporadycznie wpływają do tego akwenu, najczęściej przez cieśniny duńskie, jednak ze względu na warunki środowiskowe Bałtyk nie jest dla nich odpowiednim miejscem do życia.Czytaj też: Wieloryb znów widziany w Bałtyku. Fontanny na pięć metrów