Głosowanie w piątek. Sejmowa debata nad prezydenckim wetem do zmian w procedurze karnej przerodziła się w ostry polityczny spór. Koalicja rządząca zapowiada jego odrzucenie, podczas gdy PiS i Konfederacja stoją po stronie prezydenta. Tymczasem szef Kancelarii Prezydenta ocenia, że wynik jest już przesądzony, a cała dyskusja ma „jałowy” charakter. Jeszcze przed debatą sejmowa komisja nadzwyczajna ds. zmian w kodyfikacjach zarekomendowała odrzucenie weta. Za takim rozwiązaniem głosowało 12 posłów, przeciw było 8. Ostateczne głosowanie w Sejmie ma odbyć się najprawdopodobniej w piątek. Do odrzucenia weta potrzebna jest większość trzech piątych głosów.Dlaczego prezydent zawetował ustawęPrezydent Karol Nawrocki zawetował nowelizację 13 marca. Jak argumentował jego rzecznik Rafał Leśkiewicz, nowe przepisy mogłyby utrudnić prowadzenie postępowań karnych i zagrozić bezpieczeństwu obywateli.Wśród zastrzeżeń wskazywano m.in. na brak spójności niektórych rozwiązań oraz kontrowersje wokół zasad stosowania tymczasowego aresztowania.Spór o areszty i przestępstwaZbigniew Bogucki podkreślał w Sejmie, że największe wątpliwości dotyczą ograniczenia stosowania tymczasowego aresztu.– Nie można zgodzić się, by z tej kategorii wyłączone były przestępstwa seksualne wobec dzieci czy przeciwko bezpieczeństwu państwa – zaznaczył.Czytaj także: Sędzia TK ostro o Nawrockim. „Jest uzurpatorem”Rząd: weto motywowane politycznieWiceminister sprawiedliwości Arkadiusz Myrcha ocenił, że decyzja prezydenta miała charakter polityczny.– To jest ponad 200 zmian, nad którymi w Sejmie pracowaliśmy bez politycznego sporu. Polityka pojawiła się w momencie, gdy ustawa trafiła na biurko prezydenta, który tylko szukał pretekstu, by ustawę zawetować. Trochę prawdy jest w tym, że szukacie wszelkich metod, by utrudnić reformowanie sądownictwa – powiedział.Koalicja za odrzuceniem wetaPrzedstawiciele KO, PSL, Lewicy i Polski 2050 zgodnie przekonywali, że nowelizacja jest potrzebna i powinna wejść w życie.Podkreślali m.in. konieczność uporządkowania zasad stosowania aresztów, doprecyzowania statusu podejrzanego oraz zmian w zakresie dowodów w postępowaniu karnym.Opozycja: poważne zagrożenia w ustawiePolitycy PiS krytykowali projekt, wskazując na ryzyko osłabienia walki z przestępczością.Zdaniem Marcina Warchoła część zapisów mogłaby prowadzić do ograniczenia stosowania aresztu w sprawach dotyczących poważnych przestępstw. Według niego „to rozwiązanie dotyczące bezkarności dla pedofilów”.Z kolei Konfederacja sugerowała rozpoczęcie prac nad nową ustawą, uwzględniającą uwagi prezydenta.Bogucki podsumował, że głosy PiS i Konfederacji już dziś przesądzają o tym, że „weto prezydenckie zostanie utrzymane". – Mamy do czynienia z jałową dyskusją - dodał.Czytaj także: Rząd obniża ceny paliw. „Z punktu widzenia budżetu to poważne wydatki”Kluczowe zmiany w nowelizacjiNowelizacja obejmuje szeroki zakres zmian w procedurze karnej, w tym:· nowe zasady stosowania tymczasowego aresztowania,· możliwość wykorzystania tzw. nielegalnych dowodów,· zmianę definicji podejrzanego (już od momentu zatrzymania),· regulacje dotyczące europejskiego nakazu aresztowania,· kwestie poufności kontaktów z obrońcą i terminów apelacji. Decydujące głosowanie w piątekO losach nowelizacji zdecyduje w piątek głosowanie w Sejmie. Jeśli koalicji uda się zebrać wymaganą większość, ustawa wróci do życia mimo sprzeciwu prezydenta. W przeciwnym razie weto zostanie utrzymane, a prace nad zmianami trzeba będzie rozpocząć od nowa.Czytaj także: Weto nie zatrzyma miliardów. „Polska dalej częścią programu SAFE”