Są ofiary i zaginieni. Międzynarodowa Organizacja do spraw Migracji (IOM) poinformowała, że co najmniej dziewięć osób zginęło, a 45 uznaje się za zaginione po tym, jak u wybrzeży Dżibuti we wschodniej Afryce zatonęła łódź, na pokładzie której znajdowało się około 320 migrantów. „W nocy z 24 na 25 marca u wybrzeży Dżibuti doszło do tragicznej katastrofy: 9 osób zginęło, a 45 zaginęło. Ocalałym pomagają lokalne władze i IOM” – przekazano w komunikacie opublikowanym na platformie X.IOM zaznaczyła, że na obecnym etapie nie jest w stanie ustalić pochodzenia ofiar. Podkreślono jednak, że ze szlaku, na którym doszło do katastrofy, najczęściej korzystają migranci z Etiopii.Agencja AFP przypomina, że w ostatnich latach obserwowany jest gwałtowny wzrost liczby migrantów, którzy z tzw. Rogu Afryki – obejmującego Dżibuti, Erytreę, Etiopię i Somalię – oraz państw sąsiednich próbują przedostać się głównie do krajów Zatoki Perskiej, takich jak Zjednoczone Emiraty Arabskie, Arabia Saudyjska, Bahrajn czy Katar.Szlak ten należy do najbardziej niebezpiecznych na świecie. Według danych IOM w 2025 r. ponad 900 migrantów zginęło lub zaginęło na Morzu Czerwonym – to najwyższa liczba w historii i dwukrotnie więcej niż rok wcześniej.Czytaj też: Karambol na drodze ekspresowej. Ofiara śmiertelna i ranni