„Chęć wsparcia premiera Orbana w kampanii wyborczej”. Dokładnie odwrotnie do tego, co mówią nacjonaliści, Unia Europejska wzmacnia suwerenność i praktyczny sposób jej realizacji – powiedział podczas konferencji prasowej ze swoim macedońskim odpowiednikiem minister spraw zagranicznych wicepremier Radosław Sikorski. Polityk ostro skrytykował wizytę prezydenta Nawrockiego na Węgrzech. – W Unii jest lepiej, dołączyliśmy w 2004 roku i jest to okres bezprecedensowego w naszej historii wzrostu i dobrobytu – mówił Sikorski. Szef polskiej dyplomacji powiedział również, że „Wielka Brytania wyszła (z Unii) i straciła”. – Najbardziej stracili ci, którzy chcieli wyjść – brytyjscy rolnicy – podkreślił Sikorski, dodając, że obecnie 69 proc. z nich żałuje tej decyzji. ZOBACZ RÓWNIEŻ: Pomocna dłoń Nawrockiego dla Orbana i awantura prezydenta z dziennikarzemSikorski, mówił, że chce przekonać Macedończyków do tego, że warto dołączyć do UE. – Wchodzi się do rodziny, która jest stabilna, otwiera rynki, która wzmacnia suwerenność i praktyczny sposób jej realizacji – dokładnie odwrotnie do tego, co mówią nacjonaliści – podkreślił, dodając, że „polskie doświadczenie członkostwa jest jednoznacznie pozytywne”.Szef macedońskiej dyplomacji Timčo Mucunski podkreślił, że dla Macedonii nie ma dylematu w sprawie wstąpienia do UE. – To jest nasz cel – podkreślił, dodając, że obowiązkiem Macedonii jest wdrażanie reform zgodnie z oczekiwaniami UE. Spotkanie Karola Nawrockiego z Viktorem OrbanemSikorski ostro skrytykował spotkanie Karola Nawrockiego z Viktorem Orbanem. – Ta wizyta w Budapeszcie jest od początku bardzo nietypowa. Dla prezydenta odpowiednim partnerem jest drugi prezydent. Nie było żadnej protokolarnej czy politycznej potrzeby, żeby on pielgrzymował do osoby niższej rangą – podkreślił. – Dla premiera Orbana partnerem politycznym jest polski premier, a nie polski prezydent. Jedynym uzasadnieniem tej wizyty była chęć wsparcia premiera Orbana w kampanii wyborczej – powiedział. CZYTAJ TAKŻE: Sikorski wskazał, co byłoby sukcesem wizyty prezydenta na WęgrzechZdaniem szefa dyplomacji nie widać po tej wizycie pozytywnych skutków. – Skutki obawiam się będą wyłącznie negatywne. Prezydent ingerujący w kampanię wyborczą w innym kraju to nie jest dobra praktyka – powiedział, dodając, że „jeżeli wygra opozycja na Węgrzech to pan prezydent będzie miał pod górkę z następnym rządem Węgier”.– To, że wspiera polityka, który jest proputinowski to jest skaza na wizerunku zwierzchnika sił zbrojnych – powiedział Sikorski, dodając, że „najpierw nie chce dać wojsku pieniędzy z SAFE, a teraz pielgrzymuje do gościa, który zabiera 2 miliardy”.– To zdumiewające i niezgodne z polską polityką zagraniczną (...). Ta wizyta zaszkodziła polskiej polityce zagranicznej, bo nie jest polityką Polski ingerowanie w wybory w innych krajach tym bardziej na rzecz kandydatów, którzy pomagają Putinowi – powiedział.