Materiał „19.30”. 24.03.2026 Jedną z takich osób jest pani Barbara, która pochodzi ze wschodniej Ukrainy. Kobieta jest niepełnosprawna i w spektrum autyzmu – znaleziono ją na granicy. – Jest pozbawiona prawa do leczenia, pozbawiona stałego zasiłku, nie ma nic kompletnie, nie ma mowy o pracy, bo ona wymaga stałej opieki – wyjaśnia siostra Małgorzata Chmielewska, z Fundacji Domy Stowarzyszenia Chleb Życia, pytana przez redakcję „19.30” .Bez prawa do leczeniaW podobnej sytuacji jest tu kilkanaścioro podopiecznych. To za sprawą przepisów, które obowiązują od 5 marca. Na ich mocy, ukraińscy uchodźcy stracili dostęp do bezpłatnej opieki zdrowotnej, choć są wyjątki. O tym, kto jeszcze ma dostęp do darmowego leczenia mówił Paweł Florek, rzecznik NFZ.– Dzieci i młodzież do 18 roku życia, kobiety w ciąży oraz w połogu, a także osoby, które były ofiarami gwałtu i tortur – wyjaśnia rzecznik NFZ.Podopieczni siostry Chmielewskiej do żadnej z tych grup nie należą. A dobrowolne ubezpieczenie to 830 złotych miesięcznie. – To są względy czysto polityczne, podlizywanie się tej części strony politycznej, dla której dobro drugiego człowieka ma bardzo niskie, albo w ogóle żadnego znaczenia – dodaje Chmielewska. Odbieranie dostępu do podstawowej opieki nazywa niemoralnym i niechrześcijańskim.Zobacz też: Ratunek dla NFZ. Dodatkowe miliardy z Funduszu MedycznegoZryw w 2022 rokuTo, co się wydarzyło w Polsce po najeździe Rosji na Ukrainę było przykładem dla całego świata. Pokazało, na czym rzeczywiście polega solidarność. Do Polski trafiły dosłownie miliony uchodźców i ci którzy zostali w większości świetnie dobie radzą. – Przez te cztery lata, większość mieszkańców Ukrainy, którzy przyjechali do naszego kraju zdążyła się już zadomowić, mają pracę, pracują, dzieci chodzą do szkoły – mówi rzeczniczka MSWiA Karolina Gałecka. Jest jednak grupa osób, które wciąż potrzebują pomocy. Osób, które znalazły się gdzieś poza systemem. Stąd pytania – ich opiekunów – także do Kancelarii Prezydenta. Odpowiedzi praktycznie brak. – Moja presja w tej sprawie, w tym wcześniejsze weto, zmusiły rząd do poprawy tego projektu i wprowadzenia zmian oczekiwanych przez wielu Polaków, a zgłoszonych przeze mnie – podkreśla prezydent Nawrocki. Politolożka Agnieszka Zaremba nie ma wątpliwości: temat opieki dla Ukraińców jest elementem gry politycznej. A przepisy wymagają nowelizacji. – Jesteśmy skazani na osoby, które będą przyjeżdżać do nas z innych krajów, dlatego, że jest nas coraz mniej Polaków – wyjaśnia ekspertka. Ważny jest jednak czas, co podkreśla siostra Chmielewska.– Pomysł pozbawienia tych ludzi skończy się tym, że po prostu będą umierać – mówi i zapowiada dalszą walkę o tych, o których prawie wszyscy zapomnieli.Zobacz także: Szpitale przekładają zabiegi na 2026 r. Resort zdrowia dementuje