O krok od tragedii w Wielkopolsce. O włos od tragedii w Gnieźnie. Dwa pociągi, jadące z przeciwnych kierunków, poruszały się tym samym torem. Na szczęście udało się uniknąć zderzenia. Do zatrzymania obu składów doszło zaledwie kilkadziesiąt metrów od siebie, na wysokości jednego z rozjazdów. Do niebezpiecznego zdarzenia doszło we wtorek nad ranem, po godz. 4 na stacji kolejowej w Gnieźnie. Pociąg pasażerski Kolei Wielkopolskich relacji Gniezno – Poznań Główny wyjeżdżał o godz. 4.08. Chwilę po opuszczeniu stacji, podczas wjeżdżania na tor w kierunku Poznania, na wysokości wiaduktu im. ks. Jerzego Popiełuszki, napotkał jadący z przeciwka tym samym torem inny pociąg. Oba składy zatrzymały się w ostatniej chwili, kilkadziesiąt metrów od siebie. Karol Jakubowski z zespołu prasowego PKP PLK powiedział na antenie TVP Info, że około godz. 4.05 na stacji Gniezno maszynista pociągu Polregio nie zatrzymał się przed semaforem, który wskazywał sygnał „stój”. – Ominął go i zatrzymał się z nim. Na torze, na którym przebywał inny pociąg Kolei Wielkopolskich, pociągi zatrzymały się kilkadziesiąt metrów od siebie – wskazał. Dodał, że natychmiast powołano komisję, która będzie wyjaśniała okoliczności zdarzenia. Utrudnienia dla pasażerówIncydent spowodował spore opóźnienia na trasie Gniezno – Poznań. Wstrzymano ruch na stacji – część pociągów jadących w stronę Poznania musiała pozostać przy peronach i wznowiła kursy dopiero tuż przed godziną 6. Utrudnienia trwały około 1,5 godz. Na miejsce skierowano Straż Ochrony Kolei oraz policję. Funkcjonariusze sprawdzili trzeźwość maszynisty jednego ze składów oraz dyżurnego ruchu. Mężczyźni byli trzeźwi. Trwa wyjaśnianie okoliczności zdarzenia.Czytaj też: Śmiertelny wypadek na niestrzeżonym przejeździe. Jedna osoba zginęła