„Gość poranka”. – Patrząc na to z punktu widzenia polskiej racji stanu, ten cyrk, który robi prezydent, pokazując się z politykami najbardziej proputinowskimi w Europie, nie służy Polsce. Prezydent – jak sam to mówi – niech się ogarnie – powiedział w „Gościu poranka” w TVP Info Paweł Kowal, przewodniczący sejmowej Komisji Spraw Zagranicznych oraz szef Rady ds. Współpracy z Ukrainą. W poniedziałek prezydent Karol Nawrocki wraz z prezydentem Węgier Tamasem Sulyokiem wziął udział w obchodach Dnia Przyjaźni Polsko-Węgierskiej w Przemyślu. W drugiej części dnia rozmowy przeniosły się do Budapesztu, gdzie Nawrocki spotkał się także z premierem Viktorem Orbanem.Mariusz Piekarski, prowadzący „Gościa poranka”, zwrócił uwagę, że na stronie Kancelarii Prezydenta opublikowano tylko jedno zdjęcie z tego drugiego spotkania, i to w mało eksponowanym miejscu. Zapytał Pawła Kowala, czy jego zdaniem prezydent może wstydzić się tego spotkania.– Po co to spotkanie było Orbanowi, to wszyscy wiedzą: walczy w swoim kraju w wyborach i szuka jakiegokolwiek poparcia, bo ma słabe notowania. Ale do czego to spotkanie było prezydentowi Nawrockiemu, nie mam zielonego pojęcia. Na pewno mu szkodzi, a Polsce szkodzi bardzo – powiedział Kowal. „Prezydent niech się ogarnie”– Patrząc na to z punktu widzenia polskiej racji stanu, ten cyrk, który robi prezydent, pokazując się z politykami najbardziej proputinowskimi w Europie, nie służy Polsce. Prezydent – jak sam to mówi – niech się ogarnie – dodał.– Dzisiaj koalicja europejskiego populizmu prorosyjskiego zebrała się w Budapeszcie i prezydent państwa, które ponosi straty w tej wojnie, nie powinien tam być. Chciałbym przypomnieć panu prezydentowi, że to jest wojna Rosji przeciwko Ukrainie, ale straty Polski są bardzo duże – dotyczą całej ściany wschodniej, kwestii gospodarczych, turystyki, wydatków związanych z migracją wojenną oraz zbrojeniami. Polska nie jest w tej sprawie na boku. Jest na celowniku Rosji, a pan prezydent spotkał się z przyjacielem Putina w Europie – podkreślił Kowal.Spięcie Nawrockiego z dziennikarzamiPo spotkaniu prezydentów Polski i Węgier, gdy schodzili ze sceny, jeden z dziennikarzy zapytał Karola Nawrockiego, czy nie przeszkadza mu zażyłość między Viktorem Orbanem a Władimirem Putinem.– Pan redaktor się ogarnie i słucha, co mówi prezydent Polski. Mówię do pana, panie redaktorze. Władimir Putin to zbrodniarz, rozumie pan? Do widzenia – dodał, machając palcem.Jeszcze kilka miesięcy temu Karol Nawrocki zrezygnował ze spotkania z Viktorem Orbanem po jego wizycie w Moskwie i spotkaniu z Putinem.Kowal: Nie rozumiem postawy prezydenta– Uważam, że pan prezydent powinien zostać poinformowany przez współpracowników o stratach Polski w tej wojnie. Polska ponosi koszty agresji Rosji na Ukrainę, podobnie jak inne państwa. Mamy ogromne wydatki wojenne. Sądziłem, że prezydent to wie. W tej sprawie naprawdę powinien się ogarnąć – powiedział Paweł Kowal w „Gościu poranka”.– Wiemy, że Rosja bierze udział w procesie wyborczym na Węgrzech, wspierając propagandowo Orbana. Nie rozumiem postawy prezydenta Polski. Powinien być konsekwentny. Jeżeli mówi o zbrodniach Putina i stratach Polski, nie powinien spotykać się z politykiem, który jest przez niego najbardziej wspierany w Europie – dodał.Wizyta Nawrockiego w USAPrezydent Karol Nawrocki w piątek wylatuje do USA. Na zaproszenie organizacji CPAC będzie gościem specjalnym konferencji amerykańskich konserwatystów, gdzie wygłosi przemówienie na temat relacji polsko-amerykańskich – poinformował szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej Marcin Przydacz. W planach może znaleźć się spotkanie z Donaldem Trumpem. Paweł Kowal został zapytany w „Gościu poranka”, czy w czasie napiętej sytuacji międzynarodowej, związanej m.in. z konfliktem na Bliskim Wschodzie i rosnącymi napięciami wokół Iranu, prezydent powinien lecieć do USA.– Jeśli pan prezydent będzie reprezentował stanowisko rządu, czyli polskiej polityki zagranicznej, i będzie mówił o naszym bezpieczeństwie oraz sprawach uzgodnionych z ministrem spraw zagranicznych i premierem, to warto to robić. Chciałbym tylko, żeby prezydent miał świadomość – i mam nadzieję, że doradcy nie wprowadzą go w błąd, jak przy wizycie na Węgrzech – że w Stanach Zjednoczonych trwa poważna debata wokół interwencji w Iranie. Dyskusja toczy się przede wszystkim w Partii Republikańskiej, która jest dziś wyraźnie podzielona. Zbliżają się wybory do Kongresu USA – obejmujące Izbę Reprezentantów i część Senatu – dlatego trzeba utrzymywać kontakty ze wszystkimi – zarówno z prezydentem Trumpem, jak i jego krytykami w Partii Republikańskiej, ale także z demokratami – powiedział Kowal. Czytaj też: UE z Moskwą przy stole? Ziobro broni Orbana, uderzając w Tuska